Gowin pytany w Sygnałach dnia w Radiowej Jedynce, czego spodziewa się po zmianach w rządzie i czy rekomendował kandydatów na nowych ministrów odparł: "To prawda, że rekomendowałem, ale decyzje o tym, kto wchodzi do rządu podejmuje przede wszystkim pan premier Mateusz Morawiecki w konsultacjach z zapleczem parlamentarnym. Więc przede wszystkim z PiS, a także z mniejszymi partiami koalicyjnymi z Solidarną Polską, i moim ugrupowaniem Porozumieniem".

Dopytywany, czy mógłby powiedzieć, czy część z nazwisk, które pojawiają się w spekulacjach medialnych jako możliwi nowi ministrowie to kandydatury, które są poważnie rozważane Gowin powiedział:

Mogę powiedzieć tyle, że niektóre nazwiska są trafione, inne chybione, a są też takie nazwiska, które się pojawiają w rządzie, a które do tej pory do opinii publicznej, czy w przestrzeń medialną nie trafiły".

Pytany o skalę rekonstrukcji wicepremier powiedział, że będzie ona szersza, niż planowano przed wyborami do PE.

Dzięki ogromnemu zaufaniu, którym obdarzyli nas Polacy. Jeszcze raz dziękuję za tak liczne głosowanie na kandydatów Zjednoczonej Prawicy. My naprawdę nie spodziewaliśmy się, że będziemy musieli szukać następcy na przykład na miejsce pani minister Elżbiety Rafalskiej 

- mówił Gowin.

Czy rekonstrukcja obejmie także te ministerstwa w których ministrowie nie kandydowali do PE będzie jasne już w ciągu paru dni

- dodał wicepremier.

Gowin był też pytany, czy ogłoszenie terminu rekonstrukcji rządu mogłoby się odbyć 4 czerwca, żeby - jak mówią niektórzy komentatorzy - zamiast mówić o wystąpieniu przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska na uroczystościach rocznicowych w Trójmieście mówiono o zmianach w rządzie.

Patrząc na kalendarz pana prezydenta, a on ma tutaj rolę kluczową, nieodzowną do odegrania, spodziewam się, że ta rekonstrukcja zostanie ogłoszona i przeprowadzona na początku przyszłego tygodnia. Czy akurat 4 czerwca? Nie wydaje się po tych wyborach, żeby inicjatywa firmowana nazwiskiem pana premiera Donalda Tuska mogła być czynnikiem przewracającym do góry nogami polską scenę polityczną 

- odpowiedział Gowin.

Konieczność zmiany w rządzie wynika z tego, że w niedzielnych wyborach do PE mandat otrzymało kilku ministrów: wicepremier Beata Szydło, wiceszef MSWiA Joachim Brudziński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szefowa MEN Anna Zalewska, minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa, a także m.in. rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.