Dziękuję Ojcu Świętemu Franciszkowi za to, że położył kres próbom zniesławienia Papieża Polaka mówiąc o tym, że nikt nie może wątpić w świętość Jana Pawła II"

- podkreślił kard. Dziwisz.

W oświadczeniu napisał także, że św. Jan Paweł II „był pierwszym papieżem, który w sposób systemowy wprowadził ochronę dzieci i młodzieży w Kościele”. Zaznaczył, że to za pontyfikatu Jana Pawła II i zgodnie z jego wolą Kongregacja Nauki Wiary rozpoczęła dochodzenie w sprawie oskarżeń dotyczących Maciela Delgollado, założyciela Legionistów Chrystusa.

W grudniu 2004 r. wysłano ówczesnego promotora sprawiedliwości, a dziś arcybiskupa, Charlesa Sciclunę z jeszcze jednym prawnikiem do Meksyku i Stanów Zjednoczonych, by przeprowadzili dochodzenie. Kard. Dziwisz dodał, że było ono prowadzone po śmierci Jana Pawła i na początku pontyfikatu Benedykta XVI mógł w tej sprawie zapaść wyrok.

W oświadczeniu kard. Dziwisz wymienia także inne działania podjęte przez Jana Pawła II, m.in. list, który papież skierował w 1993 r. do amerykańskich biskupów, a w którym przypomniał słowa z Ewangelii św. Mateusza, że ewangeliczne słowo „biada” ma szczególne znaczenie wobec przypadków zgorszenia, zwłaszcza najmłodszych, a „dla tego, który sieje zgorszenie, lepiej byłoby mieć wielki kamień młyński zawieszony na szyi i utonąć w głębinach morza”.

Rok później w 1994 r. - jak przypomina były papieski sekretarz - Jan Paweł II wydał zezwolenie na odstąpienie od przepisów prawa kanonicznego dla Kościoła w Stanach Zjednoczonych, który miał na celu wprowadzenie większej ochrony dzieci i młodzieży przed przestępstwem wykorzystywania, a dwa lata później rozszerzył go na Kościół w Irlandii.

„W 2001 r. Ojciec Święty wprowadził w Kościele restrykcyjne normy prawne, które kolejni papieże uaktualniali. Przełomowe znaczenie miał dokument Sacramentorum sanctitatis tutela (o ochronie świętości sakramentów) oraz normy o najcięższych przestępstwach. Jan Paweł II podniósł wiek ochrony osób małoletnich do 18. roku życia. Ponadto zobowiązał każdego biskupa i wyższego przełożonego zakonnego do zgłaszania Kongregacji Nauki Wiary wszystkich przestępstw przeciw małoletnim”

- napisał kard. Dziwisz.

Przypomniał też przemówienie do biskupów amerykańskich z kwietnia 2002 r., w którym Jan Paweł II jednoznacznie podkreślił swoje stanowisko w tej sprawie pisząc:

„Ludzie muszą wiedzieć, że w stanie kapłańskim i życiu zakonnym nie ma miejsca dla tych, którzy krzywdziliby nieletnich”

Kard. Dziwisz napisał, że w celu zbadania życiorysu Jana Pawła II przesłuchano 122 świadków, w tym także niezwiązanych z Kościołem katolickim oraz sporządzono 2414 stron dokumentacji procesowej, a jego świętość potwierdziło swoim autorytetem dwóch papieży: beatyfikował go Benedykt XVI, a kanonizował papież Franciszek.

„W związku z tym próby zniesławienia św. Jana Pawła II obrażają uczucia milionów osób na całym świecie, dla których św. Jan Paweł II był i jest niepodważalnym autorytetem i orędownikiem w rozmaitych sytuacjach życiowych, czego wyraz dają tysiącami świadectw o łaskach nieustannie otrzymywanych za jego wstawiennictwem. Dziękuję Ojcu Świętemu Franciszkowi za to, że położył kres próbom zniesławienia Papieża Polaka mówiąc o tym, że nikt nie może wątpić w świętość Jana Pawła II”

- podkreślił kard. Dziwisz.

Papież Franciszek w wywiadzie dla telewizji meksykańskiej, którego zapis opublikował dziś Watykan, powiedział, że św. Jan Paweł II bywał wprowadzany w błąd w sprawach skandali w Kościele. Mówił o tym w kontekście sprawy księdza Marciala Maciela Degollado z Meksyku, założyciela zgromadzenia Legioniści Chrystusa, oskarżonego o pedofilię. Franciszek zdementował pojawiające się sugestie, jakoby polski papież miał podczas spotkania z ówczesnym prefektem Kongregacji Nauki Wiary kardynałem Josephem Ratzingerem zablokować postępowanie w sprawie kapłana z Meksyku.

Kard. Ratzinger miał wtedy powiedzieć, że "wygrała druga strona". Franciszek podkreślił, że Jana Pawła II nie było na tym spotkaniu kierownictwa Kurii Rzymskiej i szefów jej urzędów w sprawie Maciela. Podkreślił, że „nikt nie może wątpić w świętość tego człowieka i jego dobrą wolę". Odnosząc się do postępowania prowadzonego przez kard. Ratzingera wobec Maciela, Franciszek ocenił, że był on "odważny.