Były prezydent głosował w wyborach do Parlamentu Europejskiego w komisji w siedzibie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.

Frekwencja chyba nie jest za duża. A to naprawdę jest ważna rzecz, muszą być biura, gdzie będziemy jednoczyć Europę i wyrównywać poziomy życia. Gdzie będziemy proponować rozwiązania, więc to jest naprawdę bardzo ważne, by mądrzy ludzie mądrze układali sprawy europejskie

 – powiedział dziennikarzom po głosowaniu.

Zdaniem Wałęsy, współczesna Europa powinna na nowo określić swój kształt.

Pewna epoka upadła: podziały, granice, państwa. Otworzyła się epoka intelektu i informacji, globalizacji, ale ona nie ma oprzyrządowania. Potrzebne są rozwiązania daleko inne niż te, które obowiązywały w XX wieku, bo tamte były na kraje, a teraz musimy na państwo Europę. Musimy wydyskutować, jak to ma wyglądać

 – mówił.

Zdaniem Wałęsy "wychodzimy z epoki wojen, oszustw, głupiej polityki, nieuczciwości, nikt nikomu nie wierzy”.

Więc, żeby uwierzyć, żeby budować, to trzeba w obecnej epoce słowa przekonać się do budowania. Ja się zastanawiam jako rewolucjonista, czy jeszcze nabijemy sobie guzów i ile jeszcze krwi upuścimy, żeby wejść na właściwą drogę. To mnie zastanawia. Ja bym chciał, żeby wystarczyło już tych krzywd i żeby zwyciężała mądrość, uczciwość i solidarność

– dodał.

Uważam, że największa rola w odbudowaniu Europy należy dziś do Niemiec. To, co mówiłem wczoraj w Niemczech – tę rolę powinny wypełnić Niemcy, bo mają największe możliwości, najlepiej stoją ekonomicznie, więc oni powinni organizować dobrą budowlę tej Europy

– ocenił.

Wałęsa dodał, że wybory do PE są wielką próbą przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. 

W zależności od tego, jak pójdą te wybory, to albo podziękuję za współudział – bo ja inną Polskę widzę – i wycofam się z pewnej działalności, albo będę kontynuował w imię zrozumienia

 – zaznaczył.