Na antenie TVP1 i TVP Info wyemitowana została debata wyborczą komitetów wyborczych startujących w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Cała debata podzielona była na pięć bloków tematycznych. Choć w zgodnej opinii komentatorów, emocje w trakcie debaty nie sięgały zenitu, a przebieg całości był dość przewidywalny, okazuje się, że właśnie przy tej okazji na jaw wyszły prawdziwe intencje Konfederacji.
 

Co ciekawe, sama debata w mediach społecznościowych nie wzbudziła zbyt dużego zainteresowania. Z analizy portalu politykawsieci.pl wynika, że na wszelkie możliwe sposoby, próbowano wykorzystać ją w szeregach Konfederacji.

Zwrócił na to uwagę Michał Rachoń:

„Debata została głównie wykorzystana przez profile wspierające partię #Konfederacja do promocji #Bosak oraz dużej krytyki posłanki #PiS #Wiśniewska, inni kandydaci praktycznie niezauważeni w social media”.
- czytamy w raporcie.

Najbardziej intrygujące są jednak dane dotyczące ostatnich 24 godzin w mediach społecznościowych, a konkretnie istnej fali promocji Konfederacji. Tymczasem okazuje się, że generowana na profilach treść praktycznie w 100 procentach ograniczała się wyłącznie do krytyki Prawa i Sprawiedliwości.

W ten sposób Konfederacja obnażyła swoją prawdziwą twarz, jednoznacznie pokazując, że jej głównym celem zdaje się być próba odebrania głosów Prawu i Sprawiedliwości.

Zwracał na to uwagę prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z Katarzyną Gójską w „Sygnałach Dnia”

Popieranie takich formacji jak Konfederacja to w gruncie rzeczy popieranie Koalicji Europejskiej czyli Platformy Obywatelskiej. To zabiera głosy nam, te głosy może nic nie będą znaczyły i będą tworzyły strefę, która nie jest zdolna do koalicji i ułatwi sytuację totalnym opozycjonistom, z którymi tak ciężko musimy walczyć.
- powiedział dzisiaj w "Sygnałach Dnia" Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.