- Rozpatrujemy przeprowadzenie referendum na temat porozumienia pokojowego z Rosją, by nie tylko przegłosowali je deputowani, a prezydent podjął odpowiednią decyzję, lecz żeby naród podjął tę decyzję, by oceniło ją społeczeństwo

 – powiedział w show politycznym w stacji telewizyjnej 112.Ukraina.

Bohdan podkreślił, że Zełenski mówił wcześniej, że w związku z konfliktem w Donbasie na wschodzie Ukrainy rozpatrywane są możliwości porozumienia oraz poddanie ich pod referendum.

Szef administracji prezydenta nie chciał ujawnić, jakie czerwone linie nie zostaną przekroczone w negocjacjach z Rosją, ale przypomniał, że on sam, jako człowiek pochodzący ze Lwowa, który bywał na froncie w Donbasie, czuje się patriotą swojego kraju.

- Powinniśmy jednak poszukiwać kompromisu. Wołodymyr Zełenski powiedział, że nie handlujemy naszymi ludźmi i naszymi terytoriami

 – podkreślił.

Agresja Rosji przeciw Ukrainie rozpoczęła się w ostatnich dniach lutego 2014 r., gdy po trzech miesiącach protestów na Majdanie Niepodległości w Kijowie obalony został prorosyjski prezydent Wiktor Janukowycz, a władzę w Kijowie przejęły siły prozachodnie.

Rosja zaanektowała wtedy należący do Ukrainy Krym, a wiosną w Donbasie wybuchł konflikt z prorosyjskimi separatystami, którzy zajęli część tego regionu i kontrolują go do dziś. W trwających tam walkach zginęło ok. 13 tys. ludzi.