Wśród ustępstw ze strony szefowej rządu znalazły się m.in. zapowiedzi utrzymania lub wręcz przewyższenia w przyszłości unijnych standardów dotyczących praw pracowniczych i ochrony środowiska, o co apelowały grupy posłów opozycyjnej Partii Pracy.

May podkreśliła, że jej rząd wciąż liczy na znalezienie takiego modelu przyszłego obrotu usługami, który pozwoli na bezproblemową wymianę z krajami UE bez członkostwa we wspólnym rynku UE i bez dalszego utrzymania swobody przepływu osób. Wśród rozwiązań, które na to pozwolą, ma być m.in. harmonizacja przepisów dotyczących produktów rolnych.

W projekcie ustawy, który ponownie trafi pod obrady Izby Gmin w przyszłym tygodniu, znajdzie się także zupełnie nowy zapis zobowiązujący rząd do przeprowadzenia głosowania w parlamencie nad propozycją przedstawienia ostatecznej decyzji pod drugie referendum. Premier zapewniła, że w razie większościowego poparcia takiego rozwiązania - choć jak zaznaczyła, będzie to wbrew jej opinii - jej gabinet będzie zobowiązany do zrealizowania takiej decyzji.

Nowe propozycje zawierają szereg ustępstw, które były postulowane w ostatnich miesiącach przez krytyków dotychczasowych ram prawnych ws. brexitu, zarówno po stronie rządzącej Partii Konserwatywnej, jak i opozycyjnej Partii Pracy.

- Jedynie głosując w drugim czytaniu za ustawą dotyczącą umowy wyjścia posłowie będą mogli otworzyć parlamentowi drogę do określenia tego, w jaki sposób wyjdziemy z Unii Europejskiej. Jeśli zagłosują przeciwko (...) to będzie to głos za zatrzymaniem brexitu

 - podkreśliła.

Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską najpóźniej 31 października br.