Katarzyna Gójska w dzisiejszym programie "7x24" przypomniała bardzo ciekawą wymianę zdań z Sejmu.

Osoby skazane prawomocnym wyrokiem sądu za pedofilię powinny mieć z ustawy dożywotni zakaz pracy z dziećmi, i ten zakaz powinien być bezwzględnie respektowany. Dlaczego przy tak dużym zaostrzeniu przepisów w kodeksie karnym nie chcecie tej zasady wpisać do ustawy? Tego oczekują Polki i Polacy 

- wykrzykiwała Paulina Henning-Kloska z sejmowej mównicy. Zwróciła się nawet bezpośrednio do prezesa PiS, by poparł tę poprawkę.

Posłankę Nowoczesnej uświadomił dopiero wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, który przypomniał, że taki przepis w polskim prawie... już istnieje.

Himalaje hipokryzji. Przepis ten dotyczący obligatoryjnego dożywotniego zakazu pracy z dziećmi jest dzisiaj w kodeksie karnym. Wprowadziliśmy go przy okazji wprowadzania rejestru pedofilów. Obowiązuje od 1 października 2017 roku

- przypomniał minister.

Głosowaliście przeciwko. Przeciwko rejestrowi pedofilów i przeciwko obowiązkowemu dożywotniemu zakazowi pracy z dziećmi

- przypomniał posłom totalnej opozycji.