Zgromadzenie rozpoczęło się po godz. 12 na placu Bankowym. Uczestników marszu powitał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Politycy Koalicji Europejskiej publikowali zdjęcia z marszu na portalach społecznościowych. Opierając się na nich, można było odnieść wrażenie, że na marszu zjawiła się cała Polska. Jeden rzut oka na szerszy kadr rozwiewa wątpliwości.

Joanna Kluzik-Rostkowska próbowała zaklinać rzeczywistość. Przekonywała, że na marszu zjawiły się niezliczone tłumy.

Stoję w tym miejscu od 15 minut czekając na koniec tego marszu. Nie widzę ciągle końca marszu nie widzę. Trudno jest mi policzyć, ile jest tutaj ludzi, ale naprawdę

jest nas tak wiele - to jest naprawdę budujące. [...] Idziemy, idziemy, idziemy - końca nie widać.

- pisała Kluzik-Rostkowska.

Jak się okazało, pokazujące faktyczny rozmiar manifestacji kamery TVP Info były nie w smak organizatorom.~

Dziennikarz Jarosław Olechowski podał, że zażądano usunięcia podnośnika z kamerą TVP Info. Z takich właśnie podnośników można zobaczyć m.in. takie ujęcia:

„Przedstawiciel organizatora marszu "Polska w Europie" próbuje cenzurować relacje reporterskie w TVP Info. Zażądał usunięcia podnośnika z kamerą TVP Info z pl. Konstytucji w Warszawie. Tak w praktyce wygląda wolność słowa i mediów wg. @Platforma_org”

– pisze Olechowski.