To pośrednio wzmacnia kandydaturę jej rodaka i pupila, szefa frakcji Europejskiej Partii Ludowej w europarlamencie Manfreda Webera na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej. Gdyby go wybrano, byłby to również osobisty sukces dla „rozprowadzającej” go Merkel. Co z tego wszystkiego wynika dla Polski? Będziemy współpracować z każdym szefem rządu u każdego naszego sąsiada. Merkel znamy – jej plusy i minusy też. Może czas się bliżej zapoznać z Annegret Kramp-Karrenbauer, która zapewne zostanie następcą Merkel? Wszystko po to, aby skutecznie bronić polskich interesów.