Portowcy zabrali ostatnio punkty dwóm kandydatom do mistrzostwa. W niedzielę zremisowali z Legią w Warszawie 1:1, a teraz z Piastem 0:0. Mecz, w którym gliwiczanie mogli rozstrzygnąć rywalizację o tytuł jednak rozczarował. Tempo było dość wolne, a sytuacji bramkowych niewiele. Do tego bramkarze obu zespołów dość pewnie interweniowali przy nielicznych strzałach.

Pierwsi zaatakowali gospodarze. Już w 2 minucie z linii pola karnego uderzał Kamil Drygas, ale silny strzał w środek bramki pewnie wyłapał Jakub Szmatuła. W 14. min zza pola karnego uderzał Joel Valencia. Jakub Bursztyn wybił piłkę przed siebie oddalając niebezpieczeństwo. W odpowiedzi Szmatuła obronił uderzenie Sebastiana Kowalczyka. W 28. min Kowalczyk zacentrował na przedpole bramki Piasta, a Sofian Benyamina minimalnie chybił z główki.

Z kolei w 32. min Mikkel Kirkeskov z rzutu wolnego bitego przy bocznej linii pola karnego tak zakręcił piłką, że ta leciała wprost w okienko bramki Pogoni. Bursztyn jednak ponownie nie dał się zaskoczyć. W 41. min z kontrą wyszli goście. Valencia przebiegł pół boiska, dograł do Tomasza Jodłowca, a ten przerzucił do Piotra Parzyszka, który z woleja trafił w poprzeczkę.

Pierwsza groźna akcja w drugiej połowie miała miejsce dopiero w 57. min, gdy do odbitej piłki w polu karnym dopadł Parzyszek. I znowu jego strzał sparował na róg Bursztyn.

Pogoń była bliska zdobycia kompletu punktów w samej końcówce. W drugiej minucie doliczonego czasu gry potężny strzał oddał Drygas. Szmatuła „wypluł” piłkę, a dobitkę gospodarzom uniemożliwił Marcin Pietrowski. Chwilę później kontrę wyprowadzili podopieczni Waldemara Fornalika. Na bramkę Pogoni przez pół boiska biegli Thomas Hateley i Valencia, jednak na tyle wolno, że Fin Santieri Hostikka, mimo iż na starcie miał 20 metrów straty, jeszcze przed polem karnym zdołał dogonić Hateleya i odebrać mu piłkę.

W siódmej minucie doliczonego czasu jeszcze raz z dystansu uderzał Valencia, a Bursztyn broniąc po raz kolejny zasłużył na miano najlepszego zawodnika meczu.

Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 0:0