Kolekcja składa się z 93 rzeźb pochodzących ze wszystkich okresów twórczości Augusta Zamoyskiego – od wczesnych prac powstałych jeszcze w rodzinnym majątku artysty w Jabłoniu na Lubelszczyźnie, po te z ostatnich lat życia – w tym projekt rzeźby Zmartwychwstanie, którą przygotowywał na swój nagrobek w Saint-Clar-de-Rivière. Na ekspozycji znalazły się m.in. marmurowa Rhea, Ich dwoje w wersji z czarnego marmuru oraz drewna, Portret Sergeʼa Lifara z kersantytu, a także Pochylona z białego marmuru, wykuty z żelaza Krokodyl, Portret formistyczny Antoniego Słonimskiego w diorycie oraz brązowe rzeźby: Święty Jan Chrzciciel i studium do pomnika Fryderyka Chopina. Ogromną zaletą kolekcji jest jej kompletność, możliwość zobaczenia całokształtu twórczości Zamoyskiego, choć oczywiście nie obejmuje wszystkich jego prac.

Muzeum zdecydowało się przy tym na atrakcyjną formę oglądania rzeźb – od 17 maja przez sześć kolejnych tygodni, prace będą po kolei czyszczone, myte i konserwowane na oczach zwiedzających. Konserwatorzy w wydzielonej przestrzeni wystawienniczej będą kolejno przeprowadzać proces renowacji wszystkich eksponowanych rzeźb. Prace konserwatorskie wykonywane na mokro będą się też odbywać się w specjalnie zaaranżowanej przestrzeni na dziedzińcu głównym MNW. Ze względu na różnorodność materiałów, z których rzeźby powstawały – August Zamoyski tworzył m.in. w marmurze, granicie, diorycie, brązie, gipsie i drewnie – pokaz konserwatorski technicznie będzie bardzo zróżnicowany. Po zakończeniu konserwacji dzieła pozostaną w MNW przez kolejne tygodnie do końca sierpnia, aby zwiedzający mogli zapoznać się z efektami przeprowadzonych prac. Jesienią część odrestaurowanych rzeźb trafi na wystawę w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, poszerzoną o bogate archiwum rzeźbiarza: notatniki, szkicowniki, fotografie i korespondencję.

Zamoyski w swojej pracowni/MNW

Na czas trwania wystawy muzealna galeria zmieni się w rzeźbiarską pracownię dzięki zaprezentowanym oryginalnym kawaletom i narzędziom Augusta Zamoyskiego. Artysta często sam wykuwał, hartował i szlifował narzędzia rzeźbiarskie, gdyż dłuta i młotki dostępne w handlu okazały się zbyt prymitywne dla osiągnięcia tego, co chciał wydobyć z twardego kamienia. Jako elementy scenograficzne wykorzystano także skrzynie oraz drewniane klatki, w których transportowano rzeźby z Francji do Polski. Wystawę uzupełniają współczesne wydruki fotografii archiwalnych autorstwa Eustachego Kossakowskiego oraz krótki filmowy reportaż z procesu pakowania i transportu kolekcji do Warszawy. Dopełnieniem całej wystawy są umieszczone na ścianach galerii cytaty z pamiętników, listów i wypowiedzi artysty, pozwalające lepiej zrozumieć twórczość Augusta Zamoyskiego.

Sam Zamoyski bardzo troszczył się o zachowanie swego dorobku: niechętnie pozbywał się rzeźb, a kilka razy nawet odkupił sprzedane prace od właścicieli. Pragnął, aby kolekcja nie uległa rozproszeniu i aby znalazła miejsce odpowiednie dla jej ekspozycji. Choć nie pozostawił testamentu, wiele razy wyrażał nadzieję, że będzie to właśnie Muzeum Narodowe w Warszawie.

– mówi Ewa Ziembińska, kuratorka prezentacji w MNW.

Ciekawostką, którą podaje MNW, jest życie sportowe Zamoyskiego – był zapalonym biegaczem, narciarzem, cyklistą. Do jego najbardziej spektakularnych dokonań należał przejazd rowerem z Paryża do Zakopanego – 2928 kilometrów w ciągu kilkunastu dni, po 130 km dziennie.

W latach 1940–1955 przebywał w Brazylii, gdzie założył i prowadził szkoły rzeźby w Rio de Janeiro, przy Akademii Sztuk Pięknych oraz samodzielną szkołę w São Paulo. Od 1955 roku do śmierci mieszkał i tworzył we Francji.