Chodzi o sprawę instruktora tańca Pawła K., którego prokuratura oskarża o dziewięć przestępstw, w tym pięć o charakterze seksualnym na szkodę czterech małoletnich uczestniczek prowadzonego przez niego kursu tańca w Słupskim Ośrodku Kultury.

Lider Wiosny zapewniał w poniedziałek w "Kropce nad i", że jako ówczesny prezydent Słupska podjął w tej sprawie "bardzo ważne decyzje", m.in. natychmiast złożył doniesienie do prokuratury. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk przekazał jednak we wtorek, że z Urzędu Miejskiego w Słupsku nie wpłynęło do niej zawiadomienie w tej sprawie.

Szef klubu PO-KO Sławomir Neumann zarzucił Biedroniowi, że przed laty w sprawie domniemanego pedofila, jako ówczesny prezydent Słupska, zachował się jak w filmie braci Sekielskich. "Nie mów nikomu - tak się zachował" - powiedział Neumann na briefingu prasowym.

Związany ze Słupskiem poseł PO-KO Zbigniew Konwiński zaznaczył, że prosił wtedy prezydenta Słupska, aby zajął się sprawą instruktora tańca. - Rozmawiałem z nim w "cztery oczy" i prosiłem, aby podjął decyzję, aby wyciągnął konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych, niestety nie zrobił nic - mówił Konwiński o Biedroniu.

Liderka wielkopolskiej listy Wiosny do Parlamentu Europejskiego Sylwia Spurek zapowiedziała na konferencji prasowej, że w związku z "oszczerstwami" posłów Neumanna i Konwińskiego Wiosna złoży pozew w trybie wyborczym.

Jak mówiła Spurek - Biedroń, obecny lider Wiosny, a ówczesny prezydent Słupska podjął niezwłoczne i efektywne działania dotyczące osoby, wobec której wysuwano zarzuty.

"Odsunął ją od pracy, rozwiązał umowę o pracę, wszczął konkretne procedury wyjaśniające i zwrócił się do prokuratury o udostępnienie akt tak, żeby ta procedura wyjaśniająca była jak najbardziej rzetelna, zabezpieczył pomoc psychologiczną dla dzieci, które były dotknięte tą sytuacją oraz zlecił przygotowanie konkretnych procedur, tak, żeby zapobiec takim przypadkom w przyszłości"

- wyliczała była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich.

Spurek przekazała, że w tej chwili Wiosna przygotowuje pozew przeciwko posłom PO-KO. "Na pewno będziemy żądali sprostowania oszczerstw, które zostały wypowiedziane" - dodała.

Pawłowi K. zarzucono, że między 2013 r. a 2017 r. doprowadził do obcowania płciowego trzy dziewczynki w wieku poniżej 15 lat, w tym jedną przy użyciu przemocy oraz doprowadził do poddania się innym czynnościom seksualnym przy użyciu przemocy jedną nastolatkę w wieku poniżej lat 18. Prokuratura oskarża go także o to, iż od 2015 r. do 2018 r. dopuścił się przestępstwa rozpijania co najmniej trzech małoletnich dziewcząt.

Mężczyzna miał również w latach 2017-2018 pobierać od rodziców trzech pokrzywdzonych zawyżoną opłatę za lekcje tańca. Oszukał ich na łączną kwotę 1410 zł.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym jeżeli rozpowszechniane, w tym również w prasie, materiały wyborcze, w szczególności plakaty, ulotki i hasła, a także wypowiedzi lub inne formy prowadzonej agitacji wyborczej, zawierają informacje nieprawdziwe, kandydat lub pełnomocnik wyborczy danego komitetu wyborczego ma prawo wnieść do sądu okręgowego wniosek o orzeczenie m.in. zakazu rozpowszechniania takich informacji czy nakazanie sprostowania tego rodzaju informacji.

Sąd okręgowy rozpoznaje taki wniosek w ciągu 24 godzin w postępowaniu nieprocesowym. Na postanowienie sądu okręgowego przysługuje w ciągu 24 godzin zażalenie do sądu apelacyjnego, który również ma 24 godziny na jego rozpoznanie.