Zaproponowane przez nas wzmocnienia przyczynią się do osiągnięcia celu, jakim jest gotowość do zarządzania kryzysem polityki bezpieczeństwa z działaniami wojennymi na terytorium Szwecji przez trzy miesiące - oświadczył przewodniczący parlamentarnego komitetu ds. opracowania strategii obronnej Bjoern von Sydow. Podkreślił, że konieczna jest reforma wojska, gdyż “nie można wykluczyć ataku na Szwecję, a dzisiejsza zdolność operacyjna sił zbrojnych ma znaczące ograniczenia”.

Komitet zaproponował utworzenie czterech brygad (obecnie jest tylko jedna), czterech nowych pułków oraz wzmocnienie batalionu na położonej strategicznie wyspie Gotlandia. Nowością jest przygotowanie brygady gotowej udzielić pomocy Finlandii, z którą Szwecja współpracuje wojskowo.

Ogólna liczba szwedzkiego wojska, wliczając m.in. obronę terytorialną oraz pracowników cywilnych, ma wzrosnąć z 60 tys. do 90 tys. osób. Od 2024 roku z 3 tys. do 8 tys. zwiększona zostanie liczba powoływanych corocznie poborowych.

Szwedzkie siły zbrojne zamierzają ulepszyć wozy bojowe oraz czołgi, zakupić dodatkowe systemy artyleryjskie oraz wprowadzić nowoczesne systemy obrony powietrznej. Lotnictwo ma zachować samoloty bojowe Gripen C/D, mimo że parlament zarządził zakup nowocześniejszych modeli E/F. Pięć korwet Visby otrzyma nowe wyposażenie. Z czterech do pięciu wzrośnie liczba okrętów podwodnych.

Znaczna większość ośmiu szwedzkich partii parlamentarnych opowiedziała się za zwiększeniem nakładów na wojsko. Jedynie jednak przedstawiciele rządzącej Partii Robotniczej - Socjaldemokraci oraz Partii Ochrony Środowiska - Zieloni, a także Partii Lewicy oraz Szwedzcy Demokraci podpisali się pod raportem komitetu przygotowującego strategię obrony.