Premier powiedział na wspólnej konferencji prasowej z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro - po posiedzeniu rządu - że kwestia związane z nowelizacją Kodeksu karnego dyskutował z nim już w zeszłym roku.

"W szczególności o zaostrzeniu kary za najbardziej okrutne, bestialskie potraktowanie ofiar przez zbrodniarzy i o nieuchronności kary"

- wskazał Morawiecki.

"Zwyrodniałe, obrzydliwe, okrutne i bestialskie przestępstwo, zachowanie społeczne - na czele z pedofilią - będzie bardzo surowo napiętnowane, jeszcze dużo bardziej surowo, niż jest obecnie w Kodeksie karnym" - oświadczył szef rządu.

Jak zaznaczył, zasadniczym założeniem, które legło u podstaw prac nad nowelizacją Kodeksu karnego, była "potrzeba i konieczność ochrony prawno-karnej w zakresie czynów godzących w tak fundamentalne dobra prawne, jak życie, zdrowie, wolności seksualne czy własność".

"Jest też rzeczą oczywistą dla naszego rządu, że prawo karne musi służyć zaspokojeniu poczucia bezpieczeństwa społecznego" - podkreślił Morawiecki.

Dodał, że nie może też być tak, że będzie "rozdział między surowością kary, a jej nieuchronnością".

"Do tej pory bardzo często mieliśmy do czynienia z takimi sytuacjami, że kara była z jednej strony dość zauważalna, ale decyzje zapadały w zawieszeniu" - powiedział premier.

Przekonywał, że "znakiem firmowym" PiS jest "sprawiedliwa kara, sprawiedliwe podejście do czynów przestępczych".