Wicepremier Jarosław Gowin komentując w rozmowie w radiowej Trójce film Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" o pedofilii w polskim Kościele, powiedział, że czeka na konkretne działania ze strony polskiego Kościoła - rozumianego instytucjonalnie.

W reakcji na film politycy zaproponowali zmiany w prawie karnym. Obecnie Kodeks karny stanowi, że "kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12". Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w niedzielę, że przygotowane zostały zmiany w Kodeksie karnym, przewidujące wyższe kary za obcowanie z osobą małoletnią.

Być może już dzisiaj podczas posiedzenia rządu ten projekt będzie rozpatrywany, podobnie jak propozycja Grzegorza Schetyny, żeby zlikwidować przedawnienie zbrodni, jaką jest pedofilia

- mówił.

W ocenie Gowina propozycja lidera PO zakładająca likwidację przedawnienia w przypadku przestępstw pedofilskich "to jest jedna z propozycji, które warto rozważyć."

Wicepremier dodał, że resort sprawiedliwości od dawna pracuje nad "odpowiednimi rozwiązaniami". Przypomniał, że rząd obecnej kadencji do tej pory zaostrzył kary za czyny pedofilskie i stworzył regestr pedofilów.

Gowin, pytany jakie działania należy podjąć wobec sprawców aktów pedofilskich, powiedział:

Po pierwsze działania kanoniczne w stosunku do żyjących jeszcze sprawców. Oni powinni ponieść i zaczynają ponosić, szkoda że z opóźnieniem, konsekwencje kościelne.

W przypadku tych księży pedofilów problem nie polega na tym, czy oni zostali skazani na kary zbyt łagodne czy dostatecznie surowe. Problem polega na tym, że w ogóle nie zostali skazani. Jeżeli ich spotykały sankcje, to tylko kościelne - to dobrze, ale sankcje kościelne w przypadku zbrodni, którą jest pedofilia, są niewystarczające

- dodał.

Gowin podkreślił, że jeżeli ktoś celowo chronił pedofilów "to powinien ponieść konsekwencje kościelne, ale także konsekwencje karne".

Wicepremier powiedział, że dostrzega próby politycznego wykorzystywania kwestii pedofilii w Kościele. Jako przykład wskazał propozycję PO, aby w Sejmie kolejnej kadencji powołać komisję ds. pedofilii.

To jest przykład instrumentalizowania politycznego. Bardzo bym prosił wszystkich moich kolegów polityków, niezależnie od tego, z której są partii, żebyśmy tej sprawy w kampanii wyborczej nie wykorzystywali, bo to jest tylko potęgowanie zła, które się dokonało. Pozwólmy z jednej strony działać Kościołowi. To muszą być działania szybkie, naprawdę nie ma tutaj ani dnia na zwłokę, i pozwólmy działać instytucjom państwowym

 - podkreślił.