W sobotę na oficjalnym profilu Tomasza Sekielskiego na kanale YouTube premierę miał dokument pt. "Tylko nie mów nikomu", w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne.

W dwugodzinnym dokumencie Sekielskiego znalazły się m.in. wywiady z ofiarami księży, zapis konfrontacji ofiar i księży, rozmowy z psychologiem i prawnikami. Można zobaczyć zdjęcia bohaterów sprzed lat, kamera towarzyszy im w podróżach do miejsc, w których – jak opisują – dochodziło do molestowania.

W przesłanym w sobotę PAP oświadczeniu prymas Polski abp Wojciech Polak wyraził głębokie poruszenie tym, co zobaczył w filmie T. Sekielskiego.

Przepraszam za każdą ranę zadaną przez ludzi Kościoła

 - napisał prymas.

Do filmu T. Sekielskiego odniósł się też wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Jego zdaniem niektóre przypadki przedstawione w filmie mogą być podstawą do podjęcia działań przez organy ścigania.

Aczkolwiek w większości są to jednak przypadki z przeszłości i w co najmniej dwóch przypadkach mamy już skazanie. Najważniejszy problem, jaki widzę to, że kary są za mało dolegliwe. W mojej ocenie powinno to być zawsze kary zawsze bezwzględnego więzienia na wiele lat

 – zaznaczył Jaki.