Regionalni pasjonaci historii od wielu lat chcieli odszukać ślady po obozie napoleońskim. W źródłach zachowały się jedynie opisy mówiące, że obóz znajdował się na płaskowyżu niedaleko Kamieńca, a do budowy i wyposażenia drewnianych baraków wykorzystano materiały ze splądrowanych wiejskich i miejskich budynków.

Członkowie stowarzyszenia Galea wytypowali obszar do przeprowadzenia poszukiwań i uzyskali pozwolenia od wojewódzkiego konserwatora zabytków. Podczas ubiegłorocznej wyprawy odkryli skupisko blisko 200 artefaktów związanych z wojskami napoleońskimi – znaleźli m.in. liczne guziki gwardii cesarskiej, guziki pułkowe i inne, kulę armatnią i ołowiane pociski do muszkietów. Zabytki przekazano do Muzeum w Ostródzie, a miejsce odkrycia zostało objęte ochroną konserwatorską. W sierpniu tego roku rozpoczną się tam badania archeologiczne, które mają być kontynuowane przez pięć lat. Będzie to wspólne przedsięwzięcie stowarzyszenia Galea i ostródzkiego muzeum. Nazwa tego projektu Finckenstein 1807 nawiązuje do roku pobytu Napoleona i dawnej nazwy Kamieńca, który należał do pruskiego arystokratycznego rodu von Finckensteinów.

Mamy nadzieję, że nasza pasja poszukiwawcza w połączeniu z wiedzą naukową przyniesie fajne rezultaty i to miejsce stanie się w przyszłości nie tylko atrakcją historyczną ale też turystyczną regionu. 

– mówił Sebastian Zieliński z Galei.

Dla historyków cenne są również ślady pobytu w tym miejscu towarzyszącej Napoleonowi gwardii cesarskiej. Ta elitarna formacja liczyła ok. 11 tys. najlepszych żołnierzy. Miała chronić cesarza, a jednocześnie stanowiła strategiczną rezerwę Wielkiej Armii i była używana w decydujących momentach bitew.

Tegoroczne badania w Kamieńcu będą polegały na systematycznym przeszukiwaniu stanowiska archeologicznego przy pomocy wykrywaczy metali. Weźmie w nich udział kilkudziesięciu detektorystów, a odkryte przez nich znaleziska będą nanoszone na mapę. Ma to pozwolić na wstępne rozpoznanie struktury dawnego obozu gwardii cesarskiej.