Ktokolwiek złamie amerykańskie sankcje, zostanie zidentyfikowany i pociągnięty do odpowiedzialności

- dodał rozmówca Reutera.

Decyzja Iranu, by wycofać się z pewnych zobowiązań wynikających z międzynarodowego paktu nuklearnego, "to nic innego, jak nuklearne szantażowanie Europy" - powiedział przedstawiciel administracji.

Specjalny wysłannik USA do Iranu Brian Hook powiedział, że globalne rynki przewidziały już spadek eksportu irańskiej ropy do zera i Stany Zjednoczone nie przyznają już nikomu tymczasowego zezwolenia na kupno irańskiego surowca.

Hook oznajmił, że USA nie chcą wojny z Teheranem, ale Waszyngton będzie tak długo wywierał "maksymalną presję" na Iran, aż "zmieni się jego zachowanie".

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo, powołując się na wywiad USA, powiedział, że amerykańska administracja dysponuje informacją, iż Iran "eskaluje swe działania"; przedstawiciel Departamentu Stanu w wywiadzie dla "Wall Street Journal" ocenił, że istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że Teheran planuje ataki, a niezaplanowana wizyta Pompeo w Iraku była formą zapewnienia tego kraju, że Stany Zjednoczone będą go bronić.

Pełniący obowiązki szefa Pentagonu Patrick Shanahan oświadczył, że USA odpowiedzą na wszelkie ataki na ich siły, interesy i ich sojuszników.