Dziennikarz „Gazety Polskiej” Wojciech Mucha wskazał na fatalny stan demokracji w Rosji. Zwycięstwo Wołodymyra Żełenskiego było zaskoczeniem, ale najważniejszy według Muchy był fakt, że doszło w ogóle do drugiej tury wyborów. 

W Rosji do drugiej tury wyborów po 1989 roku nie doszło nigdy i to pokazuje stan demokracji w tym państwie. Władimir Putin nigdy nie był łaskaw przeprowadzić ani jednej debaty przed którymikolwiek z wyborów, w których startował

- podkreślił Wojciech Mucha.

Z kolei Antoni Macierewicz przedstawił informacje dot. aktualnych prac tzw. podkomisji smoleńskiej.

Mamy do czynienia z dwoma postępowaniami prowadzonymi przez państwo polskie. Ze śledztwem prokuratorskim i z postępowaniem komisji państwowej, powołanej przez ministra obrony narodowej. To są dwa różne postępowania. Prokuratura ma znaleźć winnych, a komisja ma przedstawić stan faktyczny, ustalając przyczyny i przebieg wydarzeń

- wyjaśnił były szef MON.

Antoni Macierewicz zapewnił, że postępowanie które prowadzi komisja pod jego kierunkiem zostanie zakończone w tym roku, a raport końcowy będzie przedstawiony najpóźniej na początku 2020 roku.

Były szef MON podkreślił, że waga znaczenia dramatu smoleńskiego „przekracza granicę Polski” i jest sprawą międzynarodową.

Ten fakt jest zrozumiały dla wielu instytucji międzynarodowych, tylko trzeba je tym zainteresować, trzeba takie działanie wymóc. Trzeba takie działania podjąć

- mówił Macierewicz.

Polityk wyraził także nadzieję, że prokuratura ustali zakres odpowiedzialności ówczesnego ministra obrony Bogdana Klicha, a także Donalda Tuska.

Antoni Macierewicz poinformował również o bardzo istotnej z punktu widzenia badań komisji kwestii. Według ministra, elementy samolotu w których miało dojść do eksplozji, po remoncie Tu-154M w Rosji, nigdy potem nie były "rozkręcane" - co jednoznacznie wskazuje, że bezpośredni dostęp do tych elementów mieli ludzie przeprowadzający remont w Samarze.

OBEJRZYJ CAŁE WYSTĄPIENIE ANTONIEGO MACIEREWICZA PODCZAS FORUM POLONIJNEGO W AMERYKAŃSKIEJ CZĘSTOCHOWIE.