Mikołaj Choroszyński w swojej książce pt. „Dieta mind. Sposób na długie życie” wyróżnia dwa rodzaje stresu. Istnieją dwa rodzaje stresu - krótkotrwały i  przewlekły.

Stres krótkotrwały jest zjawiskiem korzystnym. Może być odpowiedzią zarówno na pozytywne, jak i negatywne zdarzenie. Pozwala wyzwolić odpowiednie reakcje na bodźce z otoczenia. Negatywny epizod pobudza działanie: walcz lub uciekaj. Pojawia się bodziec, następnie reagujemy w sposób dostosowany do
okoliczności. Kiedy bodziec stresowy znika, organizm wraca do harmonii. Bodźcem do wyzwolenia stresu może być zwykła sprzeczka wynikająca z różnicy zdań lub wysiłek fizyczny. Tak działa naturalny system obronny organizmu.

Zupełnie inaczej to wygląda, gdy mamy do czynienia ze stresem przewlekłym, kiedy czynnik stresogenny występuje regularnie i przeciąga się w czasie. Długotrwałe narażenie na stres działa negatywnie na nasz organizm. Wtedy nie pojawia się mechanizm: walcz lub uciekaj. W przeciwieństwie do krótkotrwałego stresu, który początkowo daje więcej energii i pobudza do działania, stres długotrwały działa dokładnie odwrotnie. Pod jego wpływem negatywnie zmienia się gospodarka hormonalna. Zmiany te dotyczą całego organizmu i mają na niego destrukcyjny wpływ. Zaczyna to przypominać efekt domina. Nie radząc sobie z jedną sytuacją sprawia, że obniża się tolerancja na inne czynniki stresujące. 

Układ zawiadujący komunikacją mózgu z ciałem zostaje przez ten typ stresu rozregulowany. Brak regeneracji dla nadwyrężonego układu nerwowego powoduje stopniową degradację całego organizmu. Spada odporność, pojawiają się częstsze przeziębienia, zwiększa się ryzyko wystąpienia innych groźnych chorób – nowotworów, chorób układu krążenia (miażdżyca i udar) czy cukrzycy typu 2.  Stres w dużej mierze atakuje mózg. Jedną  z pierwszych odpowiedzi na przewlekły stres jest obniżenie nastroju, które przekształca się w depresję – uczucie wycofania, osamotnienia i beznadziei.

To oddziaływanie niszczy niektóre obszary mózgu. Szczególnie narażony jest hipokamp odpowiedzialny za pamięć i procesy poznawcze. Zbyt silny stres doprowadza do wzrostu aktywności osi podwzgórze-przysadka-nadnercza, powodując nadmierne wydzielanie m.in. kortyzolu, uszkadzającego hipokamp. Uszkodzenie hipokampu w znacznym stopniu upośledza zdolności uczenia się. Przewlekły stres sprzyja rozwojowi chorób układu krążenia i naraża na udar mózgu.

Istnieją odpowiednie sposoby radzenia sobie ze stresem. W społeczeństwach stulatków występowanie stresu jest marginalne. Ich cechą charakterystyczną jest pogoda ducha i życzliwość.

Natomiast w przypadku „życia w stresie” odpowiednia dieta jest wręcz niezbędna. Osoby narażone na przewlekły stres powinny wraz z pożywieniem dostarczać dużo większe ilości witamin, przeciwutleniaczy i niektórych składników mineralnych.
Warto czasami, gdy wszystko się wali, rzucić wszystko na chwilę i tak zwyczajnie wystawić twarz do słońca i pogodnie uśmiechnąć się z nadzieją na nowe jutro.