Zwracając się do tysięcy wiernych podczas południowego spotkania na modlitwie maryjnej Regina Coeli, papież powiedział:

"Zachęcam was, byście przyłączyli się do mojej modlitwy za uchodźców, którzy znajdują się w centrach przetrzymywania w Libii, gdzie sytuacja, i tak już bardzo poważna, stała się jeszcze groźniejsza z powodu trwającego konfliktu".

"Apeluję o to, by zwłaszcza kobiety, dzieci i chorzy mogli zostać jak najszybciej ewakuowani korytarzami humanitarnymi" - dodał Franciszek.

Jego słowa odnoszą się do opisanej w mediach sytuacji w ośrodkach na libijskich wybrzeżach, gdzie przetrzymywani są migranci z wielu krajów Afryki, którzy chcą wyruszyć przez morze do Europy. Warunki w tych centrach określa się jako dramatyczne, a według przedstawionych raportów i relacji świadków ludzie są tam więzieni i torturowani.

Różne źródła podają, że w Libii przebywa od stu do kilkuset tysięcy migrantów, którzy chcą dostać się do Europy, płynąc do Włoch.

W ostatnich tygodniach nasiliła się wojna domowa w tym kraju, prowadzona przez siły dwóch ośrodków władzy - dowodzonej przez prorosyjskiego generała Chalifę Haftara Libijskiej Armii Narodowej (ANL) i rządu jedności narodowej.

Franciszek złożył również w niedzielę wiernym kościołów wschodnich życzenia radości i pokoju z okazji obchodzonych przez nich Świąt Wielkanocnych. Podziękował też za życzenia, które otrzymał.