Przewodniczący Rady Miasta Krakowa i jednocześnie przewodniczący Komisji Głównej Dominik Jaśkowiec mówił, że dla części radnych kandydatura ta była kontrowersja z powodu "zaangażowania politycznego rodziny" tenisistki. Zadzwoniliśmy więc do ojca Agnieszki Radwańskiej, by zapytać o jego odczucia w tej sprawie.

Dziwne to jest, dlatego, że nasz angaż jest raczej symboliczny. To, że my mówimy szczerze, jakie mamy poglądy to jest jedna rzecz, natomiast trzeba oddzielać takie sprawy jak sport i polityka. Co prawda, polityka zawsze wraca bumerangiem, ale na przykład tydzień temu była bardzo duża impreza - otwarcie alei gwiazd tenisowych. Tam była masa gości z różnych opcji politycznych. Proszę mi wierzyć, byli tam ludzie z rządu, posłowie, ludzie z opozycji. Założenie było takie, żeby wszyscy byli, bo sport jest dla wszystkich

- mówi Robert Radwański w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Jak podkreśla, jego córka nie reprezentowała na międzynarodowych arenach partii politycznej, ale kraj. I dlatego taka argumentacja radnych może być niezrozumiała.

Isia grała dla wszystkich, nie dla jakiejś partii, tylko dla wszystkich Polek i Polaków. Przykro jest, ale to czkawką zawsze się będzie odbijać. Powiem szczerze, że jest mi przykro, ale zaskoczony nie jestem, bo większe głupoty już wychodziły z tamtej strony

- dodaje.

Jednym z argumentów podnoszonych przez radnych był też... wiek Radwańskiej. Uznali oni, że jest ona za młoda na honorowe obywatelstwo Krakowa, mimo ogromnych sukcesów.

Isia się będzie bardzo cieszyć, że jest za młoda, mając 30 lat. Kobiety to lubią, więc to komplement w stronę Agnieszki, tak to trzeba rozumieć

- żartuje Robert Radwański.

Mówiąc już jednak całkiem poważnie, dodaje:

Ja bym się nie przejmował, raczej mam w głowie następną imprezę. 21 maja mamy ją w Tauron Arenie i serdecznie zapraszamy wszystkich, nawet tych, którzy są nieżyczliwi nam, niech przyjdą. To będzie typowo sportowe pożegnanie Agnieszki na korcie, będą grać jej koleżanki - Caroline Wozniacki, Angelique Kerber i parę innych gwiazd. Zapraszamy bez względu na barwy polityczne oraz chęć czy niechęć do nas

Nie pozostaje nic innego, jak dołączyć się do zaproszenia. A może skorzystają z niego także radni z Krakowa? Byłaby to świetna okazja do tego, by na własne oczy zobaczyć, za co kibice przez lata uwielbiali i wciąż uwielbiają Agnieszkę Radwańską.