Już w 2030 r. udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto wyniesie, jak zakłada PEP 2040, 21 proc. Oznaczać to będzie, że zielona energia przyniesie wówczas 27 proc. udział w produkcji energii elektrycznej. Między 2026 a 2035 r. mają powstać pierwsze elektrownie wytwarzające prąd z energii wiatrowej – wiatraków stawianych nad Bałtykiem (tzw. offshore). Łącznie do 2035 r. dostarczyłyby krajowemu systemowi elektroenergetycznemu łączną moc 8–10 gigawatów (GW).

Jak poinformował portal inzynieria.com za raportem WindEurope, w ub.r. w całej Unii Europejskiej inwestycje w nowe farmy wiatrowe osiągnęły łączną wartość 27 mld euro. Ma to pozwolić na uzyskanie mocy 26,7 GW. Dzięki temu powstanie 190 farm wiatrowych, przy czym dostarczą one łącznie 12,5 GW z instalacji na lądzie, zaś większość mocy – 14,2 GW – przypadnie na farmy morskie. Według WindEurope koszt budowy morskiej farmy wiatrowej, w przeliczeniu na 1 MW wynosi obecnie średnio 2,5 mln euro, podczas gdy jeszcze trzy lata temu aż 4,5 mln euro.

Wskazuje to, że wciąż istniejącą barierą w szybkim rozwoju tego rodzaju zielonej energii stanowią relatywnie wysokie koszty realizacji tego typu inwestycji. Nic zatem dziwnego, że w naszym kraju zainteresowanie w podejmowaniu tego typu przedsięwzięć przejawiają głównie największe firmy. Już rok temu Polski Fundusz Rozwoju (PFR) potwierdził, że jest zainteresowany finansowaniem takich projektów w naszym kraju. Choć według dyr. inwestycyjnego PFR, Janusza Ogłazy, zaangażowanie się w finansowanie będzie możliwe pod warunkiem opłacalności inwestycji.

Z kolei PKN Orlen zadeklarował podjęcie się budowy morskich farm wiatrowych, jednak najwcześniej dopiero w 2023 r. Łączna wielkość tej inwestycji może wynieść nawet 1200 MW. Chęć zaangażowania się w podobne przedsięwzięcie zadeklarowała także jedna z prywatnych spółek energetycznych. Polenergia prowadzi na Morzu Bałtyckim, wspólnie ze Statoil Holding Netherlands projekty budowy morskich farm wiatrowych o mocy 1200 MW.

W końcu stycznia br. Grupa PGE poinformowała, że 13 potencjalnych partnerów odpowiedziało na grudniowe zaproszenie do udziału w projekcie budowy farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim. Pochodząca z nich energia elektryczna będzie w stanie zasilić nawet 4 mln gospodarstw domowych. Docelowo PGE zamierza sprzedać wybranemu przez siebie partnerowi strategicznemu po 50 proc. udziałów w dwóch spółkach celowych odpowiedzialnych za projekty morskich farm wiatrowych, a następnie wspólnie z partnerem realizować je w formule joint venture.

– Zakończyliśmy pierwszy etap selekcji i jesteśmy zadowoleni z dużego zainteresowania współpracą z Grupą PGE przy tym projekcie. Zgłosiło się wielu stabilnych partnerów, wśród których znaleźli się także najwięksi rynkowi gracze, mający na swoim koncie tysiące megawatów zrealizowanych w tej technologii. Jest to bardzo dobra perspektywa dla rozwoju i przyszłości naszego projektu offshore

– mówi Henryk Baranowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Po oddaniu do użytku morskie farmy wiatrowe budowane przez PGE mają osiągnąć maksymalną moc zainstalowaną do 2545 MW. Według przyjętych założeń pierwszy prąd popłynie z nich w 2025 r., a w 2026 r. nastąpi przekazanie inwestycji do fazy komercyjnej eksploatacji.