Mam, podobnie jak Caster Semenya, która zdobyła złoty medal w Rio, naturalnie znacznie podwyższony w organizmie poziom testosteronu

- ujawniła Niyonsaba, mistrzyni świata na 800 m.

Zawodniczka protestuje przeciwko projektowi Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF), które przewiduje wdrożenie nowej, znacznie bardziej rygorystycznej polityki hormonalnej. Jeżeli tak się stanie, to Semenya i Niyonsaba mogą mieć poważne problemy ze startami w rywalizacji kobiet.

Mam hiperandrogenizm. Taka się urodziłam i taka jestem. Jestem stworzona przez Boga, jeżeli ktoś ma więcej pytań na ten temat, niech się zwróci do Stwórcy. Kocham siebie, jestem i będę Francine, nie zmienię się"

- zapowiada lekkoatletka.

Zawodniczki które mają podwyższony poziom testosteronu wzbudzają wiele kontrowersji. Zwłaszcza u kobiet z którymi rywalizują. Głośna była wypowiedź Joanny Jóźwik po biegu na 800 m. w Rio. Polka na igrzyskach wywalczyła 5. miejsce i jak powiedziała, czuje się wicemistrzynią. Jóźwik powiedziała wtedy:

Trzy zawodniczki, które były na podium wzbudzają bardzo dużo kontrowersji. Nie ukrywam, że dla mnie to też jest trochę dziwne, że władze nic z tym nie robią. Koleżanki mają po prostu bardzo wysoki poziom testosteronu, podobny do męskiego, dlatego wyglądają jak wyglądają i biegają tak jak biegają.