To miał być prezent dla męża z okazji pierwszej rocznicy ślubu. Choć dzisiaj Doda razem z Emilem Stępniem już odpoczywa, wczoraj zaliczyła niezłą wpadkę.

Okazało się bowiem, że Doda, która chciała spełnić marzenia wierzącego małżonka i zabrać go w podróż do Ziemi Świętej, hotel zarezerwowała nie w Izraelu a w... Jordanii. 

Ponieważ Emil jest bardzo wierzącą osobą, zależało mi na tym, żeby być w Jerozolimie. Wszystko załatwiłam, bardzo się cieszyliśmy, że lecimy do Izraela, że pokażę mu wszystkie miejsca, które znam. Mało tego, powiedział, że pierwszy raz nie będzie leżał na plaży, tylko że będzie zwiedzał i już nie może się tego doczekać

- napisała na Instagramie. 

Więc jesteśmy teraz, oprócz tego, że w du..e, po całej nocy szukania najbliższego hotelu w Izraelu, który będzie przy strefie granicznej z Jordanią, jesteśmy właśnie w hotelu i czekamy w kolejce. Ja naprawdę nie wiem, jak to się stało Emil 

- dodała.

Dzisiaj para już świętuje.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Jordania💜

Post udostępniony przez LovelyTornadoOfChaos&Rainbows (@dodaqueen)