Podczas badań ustalono, że większość z odnalezionych powstańców miała ok. 165-168 cm wzrostu, najwyższy z nich – Aleksander Renkowski – miał 177 cm. Niektórzy cierpieli na niedokrwistość, odnotowano wiele przypadków stanów zapalnych. Zęby powstańców były leczone, a większość z nich paliła, o czym świadczy obecność nikotyny na zębach. Jedenastu z 20 odnalezionych pochodziło z terenu obecnej Litwy, po czterech – z terenu Polski i Białorusi, a ostatni z Ukrainy. Dziewiętnastu z nich było katolikami, a jeden – luteraninem, co – jak podkreślono – ważne jest przy pochówku.

Na temat odnalezionych szczątków powstańców styczniowych przygotowywana jest publikacja, która ukaże się wkrótce .

Podczas prac archeologicznych prowadzonych w 2017 r. na Górze Zamkowej w Wilnie znaleziono szczątki 17 osób. Okazało się, że należą one do powstańców straconych na wileńskim placu Łukiskim i pogrzebanych przez władze carskie w tajemnicy przed bliskimi i mieszkańcami miasta.

W ubiegłym roku, podczas dalszych prac, na górze odnaleziono szczątki kolejnych trzech powstańców. Według historycznych źródeł na Górze Zamkowej zostało pogrzebanych 21 osób. Nie udało się na razie odnaleźć zwłok ostatniego, księdza Stanisława Iszory.

Dalsze prace poszukiwawcze rozpoczną się w maju, ale jak mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej archeolog Gytis Griżas, „nie jesteśmy w 100 procentach przekonani, że jeszcze coś znajdziemy”.

Odnalezione szczątki spoczną w centralnej kaplicy wileńskiego cmentarza Rossa. Nazwiska powstańców na sarkofagach mają być wypisane w językach litewskim, polskim i białoruskim. Uroczystości pogrzebowe, które są przygotowywane z udziałem strony polskiej, mają się odbyć wczesną jesienią.