Kubica walczył z trudnościami w prowadzeniu bolidu F1 od początku Grand Prix Australii, gdzie uderzył w krawężnik w pierwszym treningu i uszkodził podłogę samochodu.

Dane Williamsa sugerowały, że naprawiony samochód Kubicy wykazywał inne zachowanie aerodynamiczne. Pomimo tego, że teoretycznie miał tę samą konfigurację co drugi bolid prowadzony przez Georga Russella.

W Bahrajnie Polak zanotował dobry start wyścigu, ale tempo Kubicy spadło w drugiej części zawodów. Przyczyną było zużycie opon, które nie pozwoliły na szybszą jazdę.

„Musiałem się upewnić, że faktycznie skręcę w zakręt i bolid nie straci całkiem przyczepności. Cały wyścig tylko na tym się koncentruje”

- powiedział Kubica, który opisał swój występ w Bahrajnie jako „ walkę o przetrwanie”. Polak dodał:


„Musimy dowiedzieć się co się dzieje, ponieważ nie mam żadnego marginesu błędu i nie mogę skupić się na faktycznym ściganiu. Jestem pasażerem. Mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie szybko”