Antoni Macierewicz zapytany m.in. o reformę sądownictwa oraz dekoncentrację mediów po trzech latach rządów Prawa i Sprawiedliwości, powiedział, że "każdy z nas by sobie życzył, żeby zmiany w Polsce, które przywracają wielkość, świetność i sprawiedliwość Rzeczpospolitej, następowały zaraz, natychmiast, drugiego dnia po wyborach, kiedy daliśmy mandat, którzy taki program przedstawiali".

Mamy za sobą kilkadziesiąt lat niszczenia narodu polskiego, mordowania najlepszych synów i córek narodu polskiego, kilkadziesiąt lat okłamywania i demoralizowania Polaków. Ten bagaż na nas ciąży i trudno sobie wyobrazić, żeby zmiany następowały natychmiast

- dodał były szef MON.

Polityk PiS podkreślił, że "żaden rząd w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nie zrobił tyle w sprawach społecznych, gospodarczych, bezpieczeństwa państwa, ale też politycznych i ideowych".

Zaczęliśmy na tym szerokim froncie, także związanych z reformą sądownictwa, z odbudową armii, reformą szkoły, a przede wszystkim z przywróceniem minimum sprawiedliwości społecznej. (...) Żadna z tych spraw nie została zakończona, wszystkie muszą być kontynuowane, żeby ten fundament, który teraz budujemy przetrwał nie 2, 5 lat, ale 100 lat tak, żeby odrodzona Polska stanowiła prawdziwą siłę w Europie, żeby polska otaczała troską własnych obywateli, żeby było państwem prawdziwym, a nie teoretycznym. Dlatego występujemy o nową kadencję

- wskazał Antoni Macierewicz.