Zaskarżony przepis ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych uzależniał prawo rodzica utrzymującego niepełnosprawne dziecko do skorzystania z tzw. ulgi rehabilitacyjnej od wysokości alimentów otrzymywanych przez to dziecko. Zakwestionowana norma uzależniała też prawo do skorzystania z takiego odliczenia od formy, w jakiej spełniane są przez rodziców świadczenia alimentacyjne.

Przepis ten zaskarżyła do Trybunału matka osoby niepełnosprawnej w związku ze sprawą jej rozliczenia podatkowego z 2008 r. W sprawie tej Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że do dochodu osoby niepełnosprawnej wlicza się także alimenty płacone na rzecz jej dziecka. W konsekwencji wpłynęło to na możliwość skorzystania przez skarżącą z ulgi rehabilitacyjnej.

W skardze wskazano na nierówne traktowanie rodzin w trudnej sytuacji społecznej. Jak zaznaczyła skarżąca, rodziny które zapewniają niepełnosprawnym dzieciom środki utrzymania o wartości nieprzekraczającej 9 tys. 120 zł rocznie mogą odliczyć od dochodu wydatki rehabilitacyjne. Z kolei rodzice płacący alimenty na niepełnosprawne dziecko o wartości przekraczającej ten próg nie mogą skorzystać z ulgi rehabilitacyjnej.

W tej sprawie udział zgłosił Rzecznik Praw Obywatelskich. W stanowisku skierowanym przez niego do TK jeszcze w 2016 r. wniósł o uznanie przepisu za niekonstytucyjny.

Zdaniem Rzecznika zakwestionowany przepis różnicował sytuację rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy realizują obowiązek alimentacyjny z własnej woli oraz tych rodziców, którzy realizują go na podstawie wyroku sądu.

Podatnicy, których dzieci otrzymują alimenty - zasądzone w wyroku - w wysokości przekraczającej wskazany przez ustawodawcę próg, nie mogą skorzystać z ulgi rehabilitacyjnej. Natomiast kwota świadczeń alimentacyjnych uiszczanych (w pieniądzu lub poprzez świadczenia rzeczowe) nie wpływa na prawo do skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej przez rodziców realizujących dobrowolnie obowiązek alimentacyjny"

- zaznaczał RPO.

Trybunał orzekł dzisiaj, że zaskarżony przepis jest niezgodny z konstytucją.

Regulacja ulgi rehabilitacyjnej inaczej kwalifikująca alimenty płacone przez rodzica na podstawie wyroku sądu, a inaczej inne świadczenia alimentacyjne, jest niezgodna z konstytucją"

- wskazał TK.

Zdaniem Trybunału, świadczenie alimentacyjne w formie alimentów, tak jak spełniane w każdej innej formie, jest wypełnianiem +tego samego+ obowiązku rodziców wobec dziecka.

Nie ma racji systemowych, które uzasadniałyby odmienne traktowanie dla celów podatkowych świadczeń będących realizowaniem obowiązku alimentacyjnego rodzica względem dziecka w zależności od tego, w jakiej formie świadczenie takie jest spełniane"

- zaznaczył TK.

Trybunał uznał też, że m.in. ze względów aksjologicznych alimentom nie należy przypisywać funkcji dochodowej.

Trybunał nie znalazł żadnych argumentów, które usprawiedliwiałyby zróżnicowanie możliwości skorzystania z tej ulgi przez rodziny znajdujące się w takiej samej sytuacji majątkowej i w równym stopniu ponoszące ciężary związane z niepełnosprawnością dziecka, zależnie od formy (sposobu) wypełniania przez rodzica obowiązku alimentacyjnego"

- wskazano w uzasadnieniu wyroku.

TK zaznaczył, iż regulacja, której dotyczyła sprawa, zmieniła się na mocy nowelizacji ustawy z 2017 i 2018 r., jednak przepis ten w brzmieniu zakwestionowanym w skardze konstytucyjnej "może nadal być podstawą weryfikacji deklaracji i rozliczeń składanych przez podatników" przez urzędy skarbowe oraz podstawą orzeczeń sądów.

Wyrok TK jest ostateczny. Trybunał wydał wyrok w pięcioosobowym składzie, któremu przewodniczył sędzia Grzegorz Jędrejek. Sprawozdawcą była sędzia Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz