Gospodarze rozpoczęli w dobrym stylu. Od początku uzyskali przewagę i już w 8. minucie powinni objąć prowadzenie. Mateusz Wdowiak dośrodkował z lewego skrzydła, Matthias Hamrol starał się wybijać piłkę, ale ta wypadła mu z rąk wprost na nogę Jakuba Serafina. Pomocnik "Pasów", który w wyjściowym składzie zastąpił Javiera Hernandeza, kopnął ją jednak zbyt lekko i Ivan Marquez zagrodził jej drogę do bramki.

W 19. minucie było już 1:0. Wracający do podstawowego składu Damian Dąbrowski huknął z dystansu, lecz trafił w słupek. Stojący w polu karnym Filip Piszczek zachował czujność i sprytną dobitką głową skierował piłkę do bramki.

Dopiero po stracie gola Korona zaczęła przeprowadzać akcje ofensywne. W 28. minucie arbiter zastanawiał się nawet, czy nie podyktować dla gości rzutu karnego po starciu Diega Ferraressa z Matejem Pucką, ale po analizie zdarzenia na monitorze słusznie uznał, że faulu nie było.

Końcówka pierwszej połowy należała już zdecydowanie do kielczan. W 39. minucie tylko fantastyczna parada Michala Peskovica uratowała gospodarzy przed stratą bramki po strzale głową z kilku metrów Felicio Browna Forbesa. Trzy minuty później piłka wpadła nawet do bramki "Pasów". Gol nie został jednak uznany, gdyż strzał, który oddał Wato Arweładze, trafił jeszcze w stojącego na linii bramkowej Forbsa. A napastnik Korony był na spalonym.

Goście dopięli swego tuż po przerwie. Arweładze precyzyjnie dośrodkował z rzutu rożnego i tym razem Peskovic nie miał nic do powiedzenia po strzale głową Forbsa.

Potem obydwa zespoły miały kilka szans na objęcie prowadzenia, ale ich nie wykorzystały. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, po zagraniu Hernandeza, piłkę ręką w polu karnym zagrał Adnan Kovacevic. Arbiter Krzysztof Jakubik początkowo nie zareagował, ale po podpowiedzi sędziego VAR obejrzał sytuację na monitorze i wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Cabrera.

Mecz ten miał wyjątkowy charakter. W 14. rocznicę śmierci papieża Jana Pawła II, który był sympatykiem "Pasów", piłkarze Cracovii zagrali w specjalnie przygotowanych na tę okazję koszulkach z napisem - "02.04.2019 JPII Pamiętamy". Przed rozpoczęciem spotkania, w trakcie minuty ciszy, odegrano na trąbce ulubioną pieśń papieża "Barkę”. W 21. minucie i 37. sekundzie meczu (godzina śmierci Jana Pawła II) rozległy się oklaski.

Cracovia Kraków - Korona Kielce 2:1 (1:0).

Bramki: 1:0 Filip Piszczek (19-głową), 1:1 Felicio Brown Forbes (49-głową), 2:1 Airam Cabrera (90+3-karny)