„Ryngraf” przedstawia historię żołnierza Armii Krajowej Stanisława Olszewskiego, który był właścicielem medalionu, odnalezionego podczas prac poszukiwawczych IPN w dołach śmierci w kwaterze 45N na Bródnie w Warszawie.

„Opowiedzieliśmy historię człowieka, który został skazany za kolaborację z Niemcami. Oficer Armii Krajowej, będąc pracownikiem niemieckiej policji kryminalnej, pomagał Polakom. W czasie niemieckiej okupacji został zdekonspirowany przez Gestapo i skazany na śmierć. Wyrok na Stanisławie Olszewskim wykonali jednak nie Niemcy, a komuniści, którzy uznali żołnierza za kolaboranta i zdrajcę”

– powiedziała w Kaliszu Dorota Kania.

Dorota Kania zapowiedziała kontynuację dokumentu. Film – zdaniem poseł Joanny Lichockiej - nie tylko przypomina historię jednego z Żołnierzy Wyklętych, o którym należy pamiętać, ale także opowiada o współczesnym problemie – odpowiedzialności za zbrodnie komunistyczne, do której nigdy nie zostali pociągnięci sprawcy.

Moją ambicją jest, żeby takich dokumentów, jak ten Doroty Kani, powstawało w Polsce więcej. Jeżeli znajdą się lokalni twórcy, którzy zechcą w ten sposób budować na przykład tożsamość Kalisza poprzez pokazywanie historii lokalnych Żołnierzy Wyklętych, to chętnie pomogę i podpowiem, gdzie można zdobyć granty na ten cel”

– poinformowała posłanka.

Nie zabrakło także słów o prawdzie historycznej.

"Dokument Doroty Kani jest formą dyskusji, która nas wszystkich dotyczy, bo to jest kwestia podstawowych wartości, na których budujemy Rzeczpospolitą Polską – czy budujemy ją na prawdzie o tych strasznych czasach, czy pudrujemy fałszywy obraz, że właściwie nic się nie stało”

- zaznaczyła Lichocka.

Kaliszanie brawami nagrodzili wyemitowany dokument. Po projekcji komentowano, że takie dokumenty powinny być pokazywane młodzieży obowiązkowo. W pokazie filmu uczestniczył między innymi prezydent Kalisza Krystian Kinastowski.

„To bardzo fascynująca historia, mam nadzieję, że w tej konkretnej sprawie prace historyków i autorki dokumentu będą nadal trwały”

– powiedział i podkreślił, że dobrze jest, kiedy są ludzie, którzy takie inicjatywy popierają.

Dorota Kania powiedziała, że dla reżysera nie ma większej nagrody, niż ta, kiedy u odbiorców widzi emocje i to, że obraz trafił do publiczności.

„Po projekcji filmu widziałam łzy w oczach ludzi i to jest dowód dla mnie, że trzeba takie filmy robić, że trzeba pokazywać historie Żołnierzy Wyklętych, chociaż są one trudne i skomplikowane”

– poinformowała Kania.

Kaliszanin lekarz Paweł Kuśmierek powiedział po projekcji:

„Cały ten film połknąłem jednym haustem, film bardzo wzruszający, bo taki film wielu osobom może w końcu otworzyć oczy, że władze komunistyczne ujawniały tylko jedną stronę prawdy, która im odpowiadała. Takie spotkania, jak dzisiaj w Kaliszu, powinny być kontynuowane w całym kraju”

– ocenił.

Dokument został wyróżniony nagrodą im. Janusza Krupskiego podczas gali X Festiwalu Filmowego Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci w Gdyni za „odwagę i trud w poszukiwaniu tematów i postaci niepokornych, niezłomnych, wyklętych”. Natomiast Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało filmowi Główną Nagrodę Wolności Słowa.