Zgodnie z konkluzjami ubiegłotygodniowej Rady Europejskiej brytyjski rząd będzie miał czas do 12 kwietnia, by zdecydować się albo na brexit bez umowy, albo na przedłużenie swego członkostwa w UE i udział w wyborach europejskich. Podczas piątkowego głosowania za przyjęciem umowy opowiedziało się 286 posłów, a przeciwko - 344 (różnica 58 głosów).

- To zły sygnał płynący z brytyjskiego parlamentu. Może to oznaczać perspektywę twardego brexitu 12 kwietnia lub wniosek o radykalne przedłużenie negocjacji

- skomentował decyzję brytyjskich parlamentarzystów Szymański.

Jak zaznaczył polityk, Polska jest przygotowana na każdy scenariusz.