Premier podczas konferencji prasowej podkreślił, że rząd stara się poprzez dialog ze środowiskami związków zawodowych nauczycieli prowadzony od kilku miesięcy dojść do porozumienia i konsensusu.

Poseł PiS: Nie mówimy czy dawać nauczycielom podwyżki, tylko jak wysoka powinna być ich skala

Czytaj również
Poseł PiS: Nie mówimy czy dawać nauczycielom podwyżki, tylko jak wysoka powinna być ich skala

Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. W styczniu związek wszczął procedury sporu zbiorowego prowadzące do strajku w oświacie. Podczas konferencji prasowej szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz podał wstępną datę rozpoczęcia strajku: 8 kwietnia. To krótko przed egzaminami jakie mają pisać ósmoklasiści.

Od 5 marca trwa referendum strajkowe zorganizowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w ramach prowadzonego sporu zbiorowego. Potrwa do 25 marca. Odbywa się we wszystkich szkołach i placówkach, z którymi w ramach sporu zbiorowego zakończono etap mediacji, nie osiągając porozumienia co do żądania podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 1 tys. zł. Jeśli taka będzie wola większości wyrażona w referendum, strajk ma się rozpocząć 8 kwietnia. Wstępną datę podał szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. To krótko przed egzaminami jakie mają pisać ósmoklasiści.

Broniarz w sobotę zaczął szantażować rząd. Stwierdził, że istnieje możliwość… zablokowania promocji uczniów i rząd powinien mieć tego świadomość.

Premier dziś przypomniał, że ostatnie trzy lata rządów PO-PSL nie przyniosły żadnych podwyżek dla nauczycieli.

Zapytajmy się: gdzie wtedy byli? Ten wzrost był 0%. Tymczasem w ostatnich 18-20 miesiącach, jak weźmiemy jeszcze 2017 rok, ten wzrost będzie przewyższał 17%. Łączę już tutaj podwyżkę, która dosłownie od 1 września będzie przyznana, bo to podwyżka, którą wynegocjowały już związki zawodowe i nauczyciele jako przyśpieszenie podwyżki właśnie na 1 września. A więc jak złożymy te kilka podwyżek, to jest to coś, co wcześniej, w poprzednich 3 latach naszych poprzedników absolutnie nie miało miejsca

– stwierdził dziś Mateusz Morawiecki.

Szefowi rządu na Twitterze odpowiedział Sławomir Broniarz.

Panie premierze, nikomu nie groziłem !! A skoro Pan pyta gdzie byliśmy w latach 2012-2015 to proszę przeczytać,obejrzeć relacje z manifestacji, protestów, demonstracji. Ostatnia, wspólna z „ S” miała miejsce 14.10.2105. Trzy razy(!!!) w 2019r. prosiłem Pana o spotkanie!

- napisał.

Tylko czy brali wówczas dzieci za zakładników i grozili zablokowaniem promocji do następnych klas?