Premier podczas konferencji prasowej podkreślił, że rząd stara się poprzez dialog ze środowiskami związków zawodowych nauczycieli prowadzony od kilku miesięcy dojść do porozumienia i konsensusu. "Uważam, że nauczyciele powinni zarabiać więcej i to jest coś, co chcemy osiągnąć poprzez sekwencję wielu podwyżek w najbliższych latach" - oświadczył Morawiecki.

Apeluję i bardzo proszę związki zawodowe, żeby ostudzić emocje, a już żadną miarą nie powinno dochodzić do takiego szantażu moralnego na jaki pozwolił sobie przewodniczący Broniarz, gdzie groził rodzicom, uczniom. Absolutnie nikt w takim języku nie powinien mówić - nie wyobrażam sobie, żeby do czegoś takiego doszło

- podkreślił premier.

Zdaniem Morawieckiego, można dojść do porozumienia, a egzaminy - jak stwierdził - muszą się odbyć, bo "to jest prawo uczniów".

"Uczniowie nie powinni ucierpieć. Będziemy robili wszystko, żeby te egzaminy się odbyły" - zapewnił szef rządu.

Mateusz Morawiecki zaapelował o uczciwość. Przypomniał jak "rosły" wynagrodzenia nauczycieli w ostatnich latach rządu PO-PSL.

"Jest tak, że staramy się poprzez dialog ze środowiskami związków zawodowych głównie, nauczycielskimi już od kilku miesięcy dojść do pewnego porozumienia, konsensusu. Przypomnę tylko, że w 2014, 2015 i budżetowanym przez naszych poprzedników 2016 roku, w trzech poprzedzających nasze rządy latach, wynagrodzenia nauczycieli rosły o 0%. Gdzie wtedy był przewodniczący Broniarz, związki zawodowe?"

- mówił premier.

Zapytajmy się: gdzie wtedy byli? Ten wzrost był 0%. Tymczasem w ostatnich 18-20 miesiącach, jak weźmiemy jeszcze 2017 rok, ten wzrost będzie przewyższał 17%. Łączę już tutaj podwyżkę, która dosłownie od 1 września będzie przyznana, bo to podwyżka, którą wynegocjowały już związki zawodowe i nauczyciele jako przyśpieszenie podwyżki właśnie na 1 września. A więc jak złożymy te kilka podwyżek, to jest to coś, co wcześniej, w poprzednich 3 latach naszych poprzedników absolutnie nie miało miejsca

– stwierdził dziś Mateusz Morawiecki.

Będzie protest, nie będzie promocji? Tysiące uczniów ofiarami strajku ZNP

Czytaj również
Będzie protest, nie będzie promocji? Tysiące uczniów ofiarami strajku ZNP