Sędzia Lawrence Flood, który prowadzi głośną sprawę celebryty orzekł, że dozwolone jest nagrywanie procesu i robienie zdjęć podczas kolejnych rozpraw. Nie pomogły nawet listy od dwóch z czterech domniemanych ofiar piosenkarza, w których prosiły one, by na sali rozpraw nie było kamer i fotografów.

Adwokat R.Kelly'ego twierdzi, że piosenkarz nie ma nic przeciwko obecności mediów.

Ludzie mogą tworzyć własne opinie na temat tego, co widzą i nie muszą polegać na plotkach i insynuacjach

– powiedział Steve Greenberg.


Raper jest oskarżony nie tylko o wykorzystywanie seksualne, ale i o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad kobietami.

Sprawa nabrała tempa, gdy światło dzienne ujrzał dokument "R.Kelly: Jego wszystkie ofiary", na który składają się zeznania ponad pięćdziesięciu osób pokrzywdzonych przez muzyka.

Dziennikarz Jim DeRogatis zajmujący się sprawą Kelly'ego dotarł do wstrząsających nagrań, na których muzyk miał upijać nieletnie dziewczęta i zachęcać je do seksu grupowego, podczas którego oddawał mocz do ich ust.