Nie będę oryginalny i powiem tak jak inni koledzy z reprezentacji - chciałbym USA. Z drugiej strony fajnie byłoby trafić na kogoś słabszego, żeby mieć szansę na wyjście z grupy. Nie chciałbym, abyśmy pojechali tam - jeśli dostanę powołanie - na wycieczkę. Myślę, że nie byłoby też źle, gdybyśmy trafili na gospodarza Chiny, bo na pewno fajnie się gra przy pełnej hali, a publiczność z pewnością dopisze. Z tego co mówił Maciek Lampe są ładne hale i kibice przychodzą. Nie wiem, który zespół z innych koszyków chciałbym mieć za rywala. Ważne, żeby była szanse na wyjście z grupy i na pokazanie się na świecie"

- powiedział Gruszecki. Nie ukrywał przy okazji, że pierwsze miejsce w rankingu FIBA w eliminacjach MŚ w kategorii skuteczności rzutów za trzy punkty zaskoczyło go.

Biało-czerwoni, którzy wracają na mundial po 52 latach nieobecności (w 1967 r. w Urugwaju Polska zajęła 5. lokatę) mogą trafić wyłącznie na rywali z koszyków 1 (oprócz USA i Chin także Hiszpania i Francja), 4 (Portoryko, Turcja, Dominikana, Wenezuela) i 8 (Japonia, Jordania, Tunezja, Wybrzeże Kości Słoniowej).

Losy Polaków będą w sobotę w południe w rękach byłych gwiazd NBA Kobe Bryanta i Chińczyka Yao Minga. To oni wylosują skład grup podczas uroczystości w Shenzen.

Aktualizacja

Chiny, Wenezuela i Wybrzeże Kości Słoniowej grupowymi rywalami Polski w mistrzostwach świata koszykarzy.