Brytyjska Izba Gmin odrzuciła wczoraj wieczorem rządowy projekt umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwko jej przyjęciu zagłosowało 391 posłów, a za - 242 deputowanych (różnica 149 głosów).

W ocenie posła PiS Jana Dziedziczaka, byłego wiceszefa MSZ "wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy jest najgorszym możliwym rozwiązaniem".

Mamy nadzieję, że jednak dojdzie do porozumienia. Pamiętajmy, że Brytyjczycy wypowiedzieli się w tej sprawie w referendum - jest to opinia demokratyczna, opinia narodu brytyjskiego. Tę decyzję trzeba uszanować nawet, jeżeli ktoś się z nią nie zgadza. Powoduje to mnóstwo problemów także dla Polski. Jeśli definicja UE to "dobrowolny związek niezależnych państw", to UE nie powinna stawiać przeszkód w procesie wyjścia Wielkiej Brytanii mimo tego, że wszyscy z tego procesu są niezadowoleni i generuje to mnóstwo problemów

- dodał polityk PiS w rozmowie z Niezalezna.pl.

Jan Dziedziczak podkreślił, że "Polska odrobiła pracę domową".

Polski rząd już wcześniej wynegocjował zarówno warunki korzystne dla relacji biznesowych i gospodarczych między naszymi krajami, jak i bardzo dobre warunki dla Polaków mieszkających na terenie Wielkiej Brytanii. My o swoje sprawy zadbaliśmy. Teraz negocjacje toczą się między Wielką Brytanią a UE. Tu są problemy, a także problemy wewnątrz  - sama Wielka Brytania, jej parlament, muszą się zdecydować czego chcą

- podkreślił.