Rozmowa miała związek z niedzielną katastrofą takiej maszyny w Etiopii i będącymi jej konsekwencją decyzjami kolejnych państw o uziemieniu tego typu samolotów bądź zamknięciu dla nich swoich przestrzeni powietrznych, a także z wpisem Trumpa na Twitterze o tym, że współczesne samoloty są zbyt skomplikowane.

W niedzielę Boeing 737 MAX 8 linii Ethiopian Airways rozbił się kilka minut po starcie z lotniska w Addis Abebie. W katastrofie zginęło 157 osób - wszystkie znajdujące się na pokładzie. Była to druga katastrofa tego modelu samolotu - który wszedł do komercyjnego użytku niespełna dwa lata temu - w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Pod koniec października 2018 r. taki sam samolot rozbił się w Indonezji.

Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego Unii Europejskiej (EASA) podjęła dziś decyzję o zawieszeniu lotów tego typu samolotu na terenie UE. Wcześniej zamknięcie swoich przestrzeni powietrznych dla tego modelu samolotu ogłosiło kilka państw członkowskich - Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Irlandia, Austria, Belgia, Holandia i Polska, a także nienależąca do UE Norwegia. Po katastrofie o uziemieniu samolotów Boeing 737 MAX zdecydowały władze Etiopii, Chin, Indonezji, Australii, Malezji, Singapuru, Indii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kuwejtu, a także przewoźnicy m.in. z Argentyny, Brazylii, Meksyku, Mongolii, RPA, Maroka i Turcji.

Jeszcze przed rozmową z Muilenburgiem Trump pośrednio odniósł się do sprawy na Twitterze, pisząc, że samoloty stają się zbyt skomplikowane, a przez to niebezpieczne.

Samoloty stają się zbyt skomplikowane. Do latania nimi nie trzeba pilotów, lecz raczej komputerowców z MIT (Massachusetts Institute of Technology, jedna z najlepszych na świecie uczelni technicznych) (...) Nie wiem jak wy, ale nie chcę, żeby Albert Einstein był moim pilotem. Chcę wspaniałych lotniczych profesjonalistów, którzy mogą łatwo i szybko przejąć kontrolę nad samolotem! 

- napisał amerykański prezydent.

Firma Boeing z kolei zapewniła, że ma "pełne zaufanie" do bezpieczeństwa samolotu 737 MAX. W poniedziałek wieczorem firma poinformowała, że "w nadchodzących tygodniach" dokona aktualizacji oprogramowania komputerowego systemu stabilizacji i kontroli lotu we wszystkich samolotach typu 737 MAX, i potwierdziła, że tych zmian oczekuje amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA).

Jak podkreśla CNN, Muilenburg dość często rozmawia z Trumpem, a kilka razy od czasu rozpoczęcia kadencji przez obecnego prezydenta pojawiał się razem z nim podczas różnych wydarzeń publicznych.