Biorąc pod uwagę nowoczesne wyposażenie żołnierzy mogłoby się wydawać, że korzystanie z mapy czy busoli to już przeszłość. Nic bardziej mylnego. Zważywszy na wzrastające znaczenie działań hybrydowych, to właśnie umiejętność korzystania z tych środków oraz odnajdowania się w terenie wykorzystując elementy środowiska naturalnego są na wagę złota. Jeżeli żołnierz zna podstawowe zasady topografii, jest w stanie wykonać każde zadanie związane z przemieszczeniem, jak również przetrwać w przypadku izolacji. Nie występują wtedy ograniczenia związane z brakiem zasilania GPS czy wręcz samym nieposiadaniem takiego urządzenia — czytamy na portalu 17. WBZ.

Tygodniowe szkolenie z topografii zostało zakończone pętlą z dziewięcioma zadaniami. Już samo dotarcie do wskazanych punktów zadaniowych było samo w sobie elementem sprawdzającym. Tyle zadań czekało na żołnierzy kompanii zmotoryzowanej. Począwszy od orientowania mapy i ustalenia swojego położenia, poprzez określanie odległości, trasy obejścia przeszkód terenowych, wykonania szkicu terenu, na wykonaniu marszu na azymut kończąc. Każde z zadań oceniane było przez instruktorów. Wiele z nich łączyło się ze sobą wzajemnie. Błędne wykonanie pomiaru czy określenie kierunku powodowało konieczność cofnięcia się na poprzedni punkt nauczania i ponowne wykonanie zadania — wyjaśnia wielkopolska brygada.