Szynkowski vel Sęk był pytany w TVP Info, co należy zrobić z przypadkami przedstawiania Polaków za granicą, nie jako ofiar Holokaustu, ale jego sprawców.

Fałszowanie historii ma miejsce w wielu miejscach na świecie (...) Niestety tak się cały czas dzieje, tak się zdarza w Stanach Zjednoczonych, w Niemczech, w Wielkiej Brytanii. W bardzo wielu krajach media używały tego szkalującego określenia "polskie obozy koncentracyjne", pojawiają się takie wypowiedzi polityków izraelskich 

- mówił wiceszef MSZ.

Według niego, nie należy się tylko oburzać, że takie stwierdzenia się pojawiają, ale - jak wskazał - "trzeba im przeciwdziałać".

Trzeba konsekwentnie, długofalowo prowadzić działania, które sprawią, że wiedza na temat prawdy historycznej, na temat historii Polski, na temat II wojny światowej będzie na tyle szeroka, że tego typu kłamstwa nie będą padały na podatny grunt. Po prostu łatwo będzie je obalić, bo będzie powszechny dostęp do informacji, co do tego, jak fakty w trakcie II wojny światowej, jak zbrodnia niemiecka, wyglądały 

- podkreślił Szynkowski vel Sęk.

Jak zaznaczył, właśnie na tym rząd koncentruje swoje działania. "To jest droga do odkłamywania historii" - ocenił wiceminister spraw zagranicznych.

To, że niektórzy izraelscy politycy próbują politycznie wykorzystać niewiedzę, na tym zbudować swój kapitał polityczny - to się może zdarzyć tylko w takiej sytuacji, jeśli ta wiedza jest jeszcze niewystarczająca. Tę wiedzę trzeba zwiększać 

- przekonywał wiceszef MSZ.