W poniedziałek MiG-29 z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim rozbił się w okolicach Łochowa (powiat węgrowski) na Mazowszu. Pilot się katapultował, jego stan zdrowia jest dobry. Loty na maszynach tego typu wstrzymano, a okoliczności wypadku badają prokuratura i Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

Głosy oburzenia podnieśli posłowie opozycji.

Odpowiedział im Mariusz Błaszczak, szef ministerstwa obrony narodowej.

Dziś do sprawy odniósł się prezydent Duda. Zaznaczył, że trzeba modernizować armię. Przypomniał też niewygodny dla Siemoniaka fakt.

„Trzeba dokonywać zakupów nowoczesnego uzbrojenia. Oczywiście, jest gigantyczny problem finansowy. Jeżeli się nie szuka tych pieniędzy i nie podejmuje zdecydowanych decyzji, to takiej modernizacji nie ma" – powiedział i odniósł się bezpośrednio do szefa MON z czasów PO-PSL.

Jak ja słyszę narzekania poprzedniego ministra obrony z czasów poprzedniego rządu na MiG-29, to ja pytam – o czym pan myślał w momencie, gdy w 2011 roku podejmował pan decyzję o przedłużeniu funkcjonowania tych samolotów. To jest pytanie. Wtedy nie było tego problemu? Wtedy nie przewidział pan, że to stanie się niebezpieczne i że kwestia ich dalszych remontów będzie sprawą wątpliwą?

 – pytał w Radiu Szczecin prezydent Andrzej Duda.