Stacjonująca w Okopach Świętej Trójcy załoga miała kontrolować ówczesne pogranicze polsko-tureckie i blokować Kamieniec Podolski, będący główną bazą wypadową dla wojsk tureckich. W 1699 r. Podole wraz z Kamieńcem wróciło do Rzeczypospolitej, a warownia straciła znaczenie militarne. Drugi raz Okopy Świętej Trójcy zapisały się na kartach historii w czasie konfederacji barskiej. Mija teraz 250 lat od obrony konfederatów, dowodzonych przez Kazimierza Pułaskiego, przed przeważającymi wojskami rosyjskimi w 1769 r. Do naszych czasów zachowały się dwie murowane z kamienia bramy, pochodzące z końca XVII w. i strzegące wjazdu na przesmyk od wschodu i zachodu (stąd ich nazwy: Brama Kamieniecka i Brama Lwowska). W ich bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się też resztki umocnień ziemnych, z których rozciąga się piękny widok na doliny Zbrucza i Dniestru. W obrębie dawnego obozu warownego znajduje się kościół, wybudowany równolegle z fortyfikacjami w latach 90. XVII w. Spalony w czasie walk konfederatów barskich z Rosjanami w 1769 r. i później pozostawał w ruinie aż do odbudowy na początku XX w. Ponownie zniszczony w trakcie II wojny światowej przez kolejne kilkadziesiąt lat był ruiną bez dachu i z wielkim bocianim gniazdem nad wejściem. Przed paroma laty, z inicjatywy proboszcza parafii katedralnej w Kamieńcu Podolskim ks. Romana Twaroga i dzięki funduszom państwa polskiego, przeprowadzono remont kościoła, który aktualnie funkcjonuje jako świątynia rzymskokatolicka.

fot. Dorota Janiszewska-Jakubiak