Należący do Ethiopian Airlines Boeing 737 MAX 8 rozbił się wczoraj rano kilka minut po starcie z lotniska w stolicy Etiopii, Addis Abebie. Samolot leciał do stolicy Kenii Nairobi. Na pokładzie było 149 pasażerów i 8 członków załogi. Po tej katastrofie etiopskie linie lotnicze uziemiły do odwołania flotę swoich Boeingów 737 MAX 8. W poniedziałek także chińskie władze poleciły krajowym przewoźnikom lotniczym zawieszenie eksploatacji samolotów tego typu. Chińscy przewoźnicy mają ok. 60 takich samolotów. Wśród ofiar niedzielnej katastrofy było ośmiu Chińczyków.

Biuro prasowe polskiego przewoźnika zapewniło, że służby techniczne LOT na bieżąco monitorują sprawność posiadanych Boeingów 737 MAX 8.

Użytkowane przez LOT Boeingi 737 MAX 8 są w pełni sprawne i wykonywane przez nie rejsy spełniają wszelkie wymogi bezpieczeństwa. Jesteśmy w stałym kontakcie z agencjami lotniczymi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. Żadna z tych instytucji nie wydała zaleceń ani decyzji w sprawie tych samolotów. Pozostajemy też w stałym kontakcie z producentem tych maszyn i innymi liniami lotniczymi, które użytkują ten samolot. Na tej podstawie LOT kontynuuje realizowanie rejsów Boeingami 737 MAX 8, podobnie zresztą jak wszyscy inni przewoźnicy w Europie i Ameryce Północnej

 - poinformowano w komunikacie spółki.

LOT w swojej flocie ma obecnie pięć Boeingów 737 MAX 8. Do końca 2019 roku ma ich być 14.