Wiele wskazuje na to, że właśnie jesteśmy świadkami wiekopomnej chwili - były prezydent Lech Wałęsa właśnie zapowiedział na swoim Facebooku serię filmików ze swoim udziałem. Czyżby planował pójść śladem młodzieży i zostać vlogerem? Kto wie, być może z czasem Lech Wałęsa założy własny kanał na YouTube? 

Szanowni państwo! Postanowiłem korzystać z tej formy kontaktu z państwem

- wita się z "fanami" na nagraniu Wałęsa. Po tym lakonicznym przywitaniu, były prezydent przeszedł do krótkiego, ale nieco... zawiłego wykładu na temat wolności. Albo kodeksu ruchu drogowego - nie jesteśmy pewni:

Wolność słowa - walczyłem o to. Ale nie ma wolności bez odpowiedzialności. Jeśli chcemy już wolności, no to wprowadźmy wolność na naszych drogach i ulicach. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby była wolność na drogach  i ulicach, pełna wolności. A w wielu dziedzinach naszego życia tak jest - nie ma żadnych przepisów, nie ma żadnych znaków. Jeśli chcemy żyć dobrze, bezpiecznie, bez nienawiści, to musimy wprowadzić przepisy i znaki drogowe w różnych dziedzinach. 

- przekonuje zamyślony Lech Wałęsa. Były prezydent, jak na prawdziwego youtubera przystało, zaproponował również odcinek z cyklu Q&A (z ang. "questions and answers", pytania i odpowiedzi), w którym planuje odpowiadać na pytania widzów:

Na te inne tematy chciałem do państwa mówić. Chciałem też zaapelować: przysyłajcie mi pytania i tematy, na które mógłbym zgłosić swój punkt widzenia

- prosi na nagraniu. Padła też dziwna deklaracja dotycząca "odzyskiwania zaufania", a Lech Wałęsa nie byłby sobą, gdyby nie wspomniał o "kłamstwach", których ofiarą pada rzekomo były prezydent:

Natomiast, żeby to nam dobrze wychodziło, to musiałbym odzyskać wasze zaufanie. Takie zaufanie, jakie miałem w latach 80-tych. Paru ludzi korzystając z wolności słowa dało wam takie informacje, takie kłamstwa, takie pomówienia, że daliście się przekonać. Ja zrobię wszystko, by udowodnić... i by was odzyskać

- mówi teatralnym tonem Wałęsa.

Jak Wam się podoba Lech Wałęsa w takim wydaniu? Będziecie śledzić jego karierę w internecie? My z pewnością! Ale mamy jedną radę: niech ściszy radio/telewizję w tle nagrania!