Dalej jest o „grupie polskich nacjonalistów”, która „zakłóciła konferencję”, zidentyfikowanej jako „grupa około 30 osób, blisko skrajnie prawicowej »Gazety Polskiej«”. W korespondencji dostaje się też IPN, który „nie potępił” współrodaków, a w dodatku „mocno skrytykował treść konferencji, a krytykę tę przekazał Ambasadzie RP w Paryżu”. Manipulacje medialne, do których dała najpierw hasło w kraju „Gazeta Wyborcza” i „Krytyka Polityczna”, trwają. Nie wiadomo, czy chodzi o to, żeby oskarżając grupkę Polonii, która dała emocjonalny wyraz swojego oburzenia antypolonizmem, przykryć przemycane na konferencji dość skandaliczne tezy, czy też kontynuować tę awanturę bez końca.