Pod koniec lutego prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki zapowiedzieli nowe propozycje programowe - tzw. "nową piątkę PiS". Wśród nich znalazły się: wprowadzenie 500 plus od pierwszego dziecka, brak podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia, obniżenie PIT do 17 proc. i podwyższenie kosztów uzyskania przychodu , "trzynastka" dla emerytów i przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych przede wszystkim w małych miastach i na wsiach.

Wczoraj premier i ministrowie odpowiedzialni za realizację poszczególnych projektów przedstawili "mapę drogową", czyli sposób i czas realizacji poszczególnych propozycji. Premier poinformował, że jednym ze źródeł finansowania wydatków na realizację "Piątki PiS" będzie redukcja szeroko rozumianej szarej strefy.

Dzisiaj lider Teraz! Ryszard Petru stwierdził, że PiS nie ma wiarygodnych źródeł finansowania swoich programów. Według Petru uszczelnianie systemu podatkowego nie jest pewnym źródłem finansowania "piątki Kaczyńskiego".

Beata Mazurek odnosząc się do wypowiedzi lidera Teraz! oceniła, że "to co mówi pan Petru jest zabawne i śmieszne".

Rozumiem, że on to ocenia według siebie, że nic nie może

- powiedziała.

Nasze trzyletnie rządy pokazały, że jesteśmy odpowiedzialni, wiarygodni i dotrzymujemy słowa. Wszystkie propozycje, które składaliśmy do tej pory, sukcesywnie realizujemy, i tak będzie z +piątką", która została zgłoszona na naszej konwencji. Więc >>po czynach ich poznacie<<. Ja jestem spokojna, a słowa pana Petru są naprawdę mocno zabawne

- dodała.

Rzecznik prasowa PiS oceniła, że "gdyby pan Petru był uważnym parlamentarzystą, to doskonale by wiedział, że źródła finansowania pokazuje się w momencie składania ustaw do parlamentu, a nie na konwencjach wyborczych".

Wiemy, że mamy zabezpieczenie finansowe na propozycje, o których mówiliśmy, a o szczegółach będziemy mówić wtedy, gdy wpłyną do Sejmu

- zapewniła.

Przypomniała też zapowiedź premiera Morawieckiego, że już "na jednym z najbliższych posiedzeń Sejmu, będą procedowane te projekty ustaw, które w ocenie premiera powinny być najszybciej wdrożone w życie".