Program, ogłoszony w styczniu br. przez Jadwigę Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, to krok wsparcia władz dla rozwoju instalacji odnawialnych źródeł energii (OZE). W tym przypadku chodzi o instalacje fotowoltaiczne czy mikroelektrownie wodne.

Indywidualni konsumenci, samorządy i firmy MŚP wyprodukują własną energię OZE, a nadwyżki sprzedadzą do sieci w ramach instalacji prosumenckich.


Według resortu przedsiębiorczości i technologii energetyka w Polsce to wyzwanie gospodarcze – przed naszym krajem stanęło zadanie wieloletniej modernizacji energetyki, której beneficjentami mają być tak gospodarstwa domowe (cena energii elektrycznej i stabilność dostaw), jak i przedsiębiorstwa, także realizujące transformację w kierunku zielonej energii. To dlatego władze opracowały kompleksowe rozwiązania pod nazwą „Energia plus”, w celu popularyzacji segmentu prosumenckiego. Poprzez dofinansowanie ma on na celu upowszechnienie tego typu rozwiązań dla szerokiego kręgu beneficjentów, nie tylko indywidualnych gospodarstw domowych. Planowane rozszerzenie definicji prosumenta na przedsiębiorstwa i Jednostki Samorządu Terytorialnego pozwoli na rozwój konkurencyjnych cenowo usług komunalnych.


Według min. Jadwigi Emilewicz do końca 2019 r. w Polsce powstanie 50 tys. energetycznych instalacji prosumenckich.

– Chcemy uruchomić rynek prosumencki jeszcze w tym sezonie budowlanym

– mówiła minister w styczniu br.

Efekty programu Energia Plus to ograniczenie biurokracji, aktywizacja lokalnych firm oraz wzmocnienie sektora MŚP. Proponujemy wprowadzenie stawki 8 proc. VAT na instalacje prosumenckie. Powinno to przynieść oszczędności rzędu 30 tys. zł rocznie dla firm.


W opinii minister program ten to „wędka dla rodzin, firm, całej Polski”. – Energia Plus pozwoli tylko w tym roku dostarczyć energię na poziomie 200 megawatów. Tylko nowe technologie są w stanie zagwarantować rozwój naszego kraju oraz uzyskanie czystej energii.

Za sprawą tego typu programów w opinii Emilewicz osiągniemy ambitne cele polityki europejskiej. M.in. uzyskanie 15-proc. udziału energii OZE w swoim miksie energetycznym.
Ważnym celem programu jest też eliminacja źródła smogu.


Wdrożenie programu oznacza 2,5 tys. zł oszczędności dla rodzin rocznie. To także tania energia – tani własny prąd, bezpieczeństwo i niezależność energetyczna polskich rodzin, sektora małych i średnich przedsiębiorstw, jednostek samorządu terytorialnego. Energia Plus powinna też przynieść rozwój branży montażowej – nowe miejsca pracy w mniejszych ośrodkach, głównie w polskich, lokalnych firmach.


Energia Plus oznacza zatem dbałość o środowisko z jednoczesnym wsparciem ekonomicznym dla Polaków.