Według danych zawartych w uchwałach budżetowych, jeszcze w 2018 r. godzinę usług opiekuńczych obejmujących np. pomoc przy zakupach, porządkach i spacerach wyceniano średnio na 20 zł brutto, teraz to 30 zł. Usługi pielęgnacyjne (np. mycie, zmiana pieluch) w zeszłym roku kosztowały średnio 27 zł za godzinę, w tym – 45 zł. Terapeutyczne podrożały średnio z 22 zł do 35 zł za godzinę. Ponadto stołeczny ratusz dramatycznie zmniejszył liczbę godzin opiekunów osób niepełnosprawnych. Jak widać prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski sukcesywnie spełnia wszystkie postulaty środowisk homoseksualnych. Niestety takiej samej wagi nie przywiązuje do innych potrzeb mieszkańców.

– Te działania są całkowicie niezrozumiałe. One wynikają ze źle napisanego budżetu. Prezydent Trzaskowski skupił się na sprawach związanych z mniejszością LGBT, natomiast w żaden sposób nie skupia się na naprawie problemów związanych z deficytem w tych sprawach, które są konieczne

– mówi „Codziennej” Tomasz Herbich.

Radny PiS podkreślił, że jutro odbędzie się posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (PSR).

– Będziemy omawiali sytuację opiekunów osób niepełnosprawnych. Tłumaczenia władz miasta, że trzeba było zmniejszyć liczbę godzin, aby zwiększyć stawkę, są absurdalne. Na to się nie godzimy i będziemy wyjaśniali sprawę – powiedział.

Na problem okrojenia godzin opiekuńczych skarżył się w TVP 3 Zbigniew Rocki, niepełnosprawny fizycznie ojczym niepełnosprawnego intelektualnie Patryka. Bez pomocy obaj mężczyźni nie mogą wyjść z domu. Zgodnie z decyzją Centrum Usług Społecznych od końca stycznia z 46–48 godzin, które miał przydzielone w miesiącu Patryk, ma zostać dziewięć.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"