Gospodarze ruszyli do ataku od początku, ale brakowało im skuteczności. Bardzo dobrą sytuację stworzyli w 7. min. Akcja rozpoczęła się od Damiana Rasaka, a zakończyła strzałem Justinasa Marazasa, który pięknie obronił Michal Peskovic.

Kolejne minuty to przede wszystkim niedokładne podania, straty piłki i brak pomysłu na stworzenie podbramkowej sytuacji. W 22. min. strzelał na bramkę Cracovii Rasak, ale tylko dał szansę na następny popis Peskovicovi.

Chwilę później po akcji Cracovii rywalom odebrał piłkę Adam Dźwigała, podał do Rasaka, ten do Nico Varelego, który próbował posłać piłkę na linię pola karnego, ale ta, odbita od obrońców gości, trafiła pod nogi Grzegorza Kuświka, który wpakował ją do siatki.

Płocczanie zaczęli sobie poczynać coraz odważniej. W 35. min. po strzale Vareli szansę na dobitkę mieli Justinas Marazas i Bartłomiej Sielewski, ale obaj spóźnili się z reakcją.

Trzy minuty później piłkę rywalom odebrał Marazas, podał do Furmana, który przebiegł przez pół boiska i odegrał do Marazasa, który już był na polu karnym przeciwnika. Litwin niedokładnie przyjął piłkę i nie zdołał oddać strzału.

W odpowiedzi strzelał Airam Cabrera, ale na miejscu był Thomas Dahne.

Po przerwie Wisła zaczęła od ataków, kolejny w 49. min. zakończył się przepięknym golem, po strzale tuż pod poprzeczkę Ariela Borysiuka, który tym samym pierwszy raz w tym sezonie trafił do siatki.

Po pierwszej akcji Cracovii w drugiej połowie, w 57. min., Adam Dźwigała sfaulował Filipa Piszczka, za co otrzymał czerwoną kartkę, a podyktowany rzut karny wykorzystał Airam Cabrera.

W 66. min. zaskakujący strzał idealnie w kierunku bramki oddał Damian Dąbrowski, ale Thomas Dahne był na swoim miejscu i wybił strzał zawodnika Cracovii. To, co nie udało się Dąbrowskiemu, pozwolili płoccy obrońcy zrobić Filipowi Piszczkowi, który doprowadził do wyrównania.

W 85. min., po akcji Oskara Zawady, piłkę wbił do siatki Alen Stevanovic. Sędzia uznał bramkę, ale chwilę potem poszedł sprawdzić VAR i zmienił decyzję. Nie uznał bramki, a zbyt nerwowo protestujący Cezary Stefańczyk dostał czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie i musiał opuścić boisko.

Płoccy piłkarze nie załamali się, zaczęli atakować i w 90. min. sędzia podyktował rzut karny za faul na Oskarze Zawadzie. Dominik Furman zamienił go na trzecią bramkę dla grającej w dziewiątkę Wisły.

Doliczone sześć minut spotkania było bardzo nerwowe. Wisła wytrzymała napór gości, po raz pierwszy w tym roku strzeliła trzy bramki i wywalczyła trzy punkty.

Wisła Płock - Cracovia Kraków 3:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Grzegorz Kuświk (23), 2:0 Ariel Borysiuk (49), 2:1 Airam Cabrera (59-karny), 2:2 Filip Piszczek (71), 3:2 Dominik Furman (90+2-karny).

Żółta kartka - Wisła Płock: Oskar Zawada, Thomas Daehne. Cracovia Kraków: Michal Siplak, Ołeksij Dytiatjew, Niko Datkovic. Czerwona kartka - Wisła Płock: Adam Dźwigała (57-faul), Cezary Stefańczyk (85-niesportowe zachowanie).