Nagrodę im. Grzegorza I Wielkiego, przyznawaną przez redakcję "Nowego Państwa", otrzymały w tym roku dwie osoby. Laureatów na scenie przedstawiła redaktor naczelna miesięcznika "Nowe Państwo" Katarzyna Gójska.

Nagroda przyznawana jest tym, którzy w minionym roku stawali dzielnie w obronie prawdy w życiu publicznym. W 2018 roku po raz pierwszy w historii przyznaliśmy dwie nagrody. Wyróżniliśmy dwie zupełne różne postacie, działające w zupełnie innym stylu. Chcieliśmy docenić działania, aktywność pana profesora Legutko na forum Parlamentu Europejskiego. Odwagę, determinację, ale i mądrość, z którą broni dobrego imienia Polski na arenie europejskiej. Także cierpliwość, by mówić do audytorium nie zainteresowanym najnowszą historią Polski. Ile można tłumaczyć, że w Polsce przy okazji wymiaru sprawiedliwości nie dochodzi do ograniczania praw obywatelskich, ile można powtarzać, że nie chodzi o upolitycznienie sądów, a dokładnie odwrotnie - by ograniczyć władzę tych sędziów, którzy budowali karierę sędziowską z legitymacją PZPR w kieszeni. Doceniliśmy styl z jaką pan profesor Legutko działa. Tą wielką erudycję, wiedzę, przenikliwość, ale również - ja to podkreślam - ironię. Chcieliśmy docenić niezwykle szlachetną służbę Ojczyźnie

- usłyszeliśmy.

Profesor Ryszard Legutko został nagrodzony za wcielenie się w rolę "politycznego fightera" z Parlamentu Europejskiego. Jak podkreślono, naukowcy nie zawsze sprawdzają się na politycznych salonach, a profesor Legutko potrafił znaleźć swoje miejsce w polityce. Z naukowego świata zabrał to, co wartościowe i przydatne - jak erudycja czy inteligenta ironia. "Dziś polska racja stanu w Parlamencie Europejskim ma twarz profesora Ryszarda Legutko" - zapowiedziano.

Na scenę wyszedł sam profesor Legutko. W swoim przemówieniu podziękował za przyznaną nagrodę.

Mamy wielki, potężny ruch, współtworzony przez państwo. Ten ruch, śmiem twierdzić, jest ewenementem w skali światowej, to co się dzieje teraz na świecie zależy w dużym stopniu, ogromnym stopniu od sukcesu państwa i państwa przyjaciół, od sukcesu tego, co dzieje się w Polsce. Polska jest jednym z niewielu krajów na świecie, który zdołał ocalić wolność. Jestem przekonany, że rozgrywa się wielka bitwa cywilizacyjna i my w Polsce jesteśmy na pierwszej linii

- mówił prof. Legutko, dziękując za nagrodę.

Nagroda trafiła także do reżysera Patryka Vegi. Mówiono o jego barwnej historii życiowej i o filmie "Botoks", który stał się filmem misyjnym. "Nawet jeśli jedna osoba zmieni zdanie i nie usunie dziecka, warto było to nakręcić" - mówił po premierze filmu. Vedze udało się pójść własną drogą - w jego filmach zło jest złem, a dobro - dobrem. Nie ma propagandowej matrycy, jest prawda.

Patryka Vegi nie było na gali, ale obiecał odebrać nagrodę przy najbliższej okazji.

[KLIKNIJ W ZDJĘCIE PONIŻEJ I OGLĄDAJ CAŁĄ RELACJĘ Z GALI]